aladyn hit film kontynuacja zarobił
Aladyn (źródło: Disney; edycja: Popkulturyści)
in

SUPER!SUPER!

Kontynuacja Aladyna powstanie i opowie zupełnie nową historię

Aladyn okazał się większym hitem, niż wielu się spodziewało. Film zarobił sporo pieniędzy, więc widowisko stworzyło potencjał ku kontynuacji.

Aladyn okazał się większym hitem, niż wielu się spodziewało. Film zarobił w kinach 1,034 miliard dolarów przy 183-milionowym budżecie, pomimo niezbyt przychylnych opinii krytyków. Tym samym widowisko stworzyło potencjał ku kontynuacji.

Już wcześniej pojawiały się informacje, iż Aladyn może dostać drugą część. Przypomnę, że animowany pierwowzór doczekał się kontynuacji, ale nie były to filmy kinowe. Obecnie spekuluje się, iż sequel Aladyna zostałby oparty na zupełnie nowym pomyśle, raczej z dystansem spoglądającym na dokonania z przeszłości. Zdają się to potwierdzać słowa Dana Lina, który był jednym z producentów Aladyna.

Jest jeszcze zbyt wcześnie, by to ujawnić. Wiedz jednak, że przyglądamy się wielu różnym materiałom źródłowym i nie oprzemy się na jednym źródle, ale wykorzystamy to, co najlepsze zostało już zrobione wcześniej, by stworzyć coś świeżego i oryginalnego.

Tym samym możemy się spodziewać, iż poprzednie produkcje mogą być w jakimś stopniu oparciem do opowiedzenia zupełnie nowej historii. Słowa Dana Lina jednocześnie jasno sugerują, że praca nad sequelem trwa w najlepsze. Producent twierdzi, iż jest jeszcze wiele historii do opowiedzenia i Disney potraktuje kontynuację z należytym oddaniem, prezentując widowisko stojące na własnych nogach, a nie przeróbkę wszystkiego, co już zostało zrobione.

Źródło: Comicbook

Nie zapomnij polubić nas na Facebooku i dodać do RSS lub bezpośrednio na Feedly. Jesteśmy też na Twitterze i Wykopie. Możesz również wesprzeć nas przez PayPal i zadać pytanie!

tworca simpsonow molestowanie matt groening jeffrey epstein virginia guffire nastolatka

Twórca Simpsonów miał molestować 16-latkę

Pewnego razu... w Hollywood recenzja filmu quentina tarantino sharon tate
5/10

Pewnego razu… w Hollywood – recenzja filmu