in , , ,

SUPER! NA FALI SMUTNE

Amazon na wojnie z Netflixem. Bez brania jeńców, ale i bez darmowego Prime Video

Dziś Amazon jest ważnym graczem na rynko SVOD, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że pozycja firmy niebywale umocni się w najbliższych latach | Amazon.com

W obecnej rzeczywistości możemy mówić o bardzo ograniczonej liczbie przedsiębiorstw mogących stanąć w szranki z Netflixem, który zbudował sobie imponującą bazę abonencką i wykreował gorącą markę. Jednak dla Amazonu wideo jest kolejną wielką rzeczą, o którą przedsiębiorstwo Jeffa Bezosa będzie walczyło do upadłego.

Będzie to niełatwe starcie, ale i niekoniecznie skazane na porażkę. O ile koncern nie przestraszy się tego, że w popkulturze nawet dobre pomysły, czasem nie porywają mas. Wie o tym Microsoft, który wycofał się w przedbiegach. Jednak trzeba pamiętać, iż jest niewiele firm działających na styku nowych technologii z rozrywką, mogących równać się z potęgą Amazonu oraz wizjonerstwem i upartością prezesa tej firmy.

Kapitalizacja wybranych firm z segmentu nowych technologii i rozrywki (dane na 16.11.17: Google Finance)

Apple 877mld
Alphabet 721mld
Microsoft 641mld
Amazon 547mld
Facebook 521mld
AT&T 209mld
Verizon 181mld
Comcast 174mld
The Walt Disney Company 160mld
Netflix 85mld
Time Warner (w trakcie przejęcia przez AT&T) 68mld
21st Century Fox 53mld
CBS Corporation 22mld

Jednym z pomysłów na sukces rzekomo miał być model AVOD.

W biznesie ciągle trwają rozmowy na przeróżne tematy. Przy czym niektóre są czysto abstrakcyjne, a inne wyłącznie badają grunt. Według doniesień medialnych decyzyjni ludzie z Amazonu mają obecnie toczyć zaawansowane rozmowy z największymi agencjami reklamowymi.

W trakcie zbierania materiału do tekstu dotarłem do sprostowania. Rzeczniczka prasowa Amazonu stwierdziła, iż jej firma nie planuje wchodzić w darmowy streaming z reklamami. Zastanawiają się za to nad wprowadzeniem modelu mieszanego, czyli tańszego abonamentu, którego cenę redukowałyby spoty.

Podobny model biznesowy funkcjonował u zarania Hulu. Streamingu powołanego, gdyż wielkim koncernom rozrywkowym nie odpowiadała monetyzacja ich materiałów na YouTube. Po jakimś czasie serwis wprowadził płatny plan z ograniczoną liczbą reklam oraz drugi, całkowicie pozbawiony irytujących spotów. Plusem abonamentu była dodatkowa zawartość, szybszy dostęp do nowości oraz produkcje oryginalne. Później w ogóle zrezygnowano z darmowej wersji. Rynek wymusił zmiany i z konkurencji dla serwisu Google, należące do The Walt Disney Company, 21st Century Fox, Comcastu oraz Time Warnera (wkrótce AT&T) Hulu przerodziło się w kompetycję dla Netflixa.

Ciężko powiedzieć czy na rynku jest obecnie wystarczająco pieniędzy na reklamę wideo w internecie, żeby utrzymać streaming, który inwestuje 5 mld w kontent. Branża reklamowa nie jest jeszcze gotowa. To jeszcze nie ten moment.

Jeśli największe koncerny rozrywkowe nie utrzymały w ten sposób Hulu, to zakładam, że Amazonowi też by się to nie udało. Kiedy bodaj przedwczoraj pojawiły się te rewelacje, bardzo zachowawczo do nich podszedłem i zamiast zachwycać się wraz z innymi, wolałem poczekać chwilę dłużej, gdyż poważne AVOD to pieśń przyszłości.

Za to Amazon nie straciłby niczego na modelu mieszanym. Byłoby to kolejne udoskonalenie już całkiem nieźle funkcjonującej usługi. Ta daje dostęp nie tylko do SVOD Prime Video, ale również do zewnętrznych SVOD, VOD oraz kopii fizycznych, które są dostępne z poziomu sklepu.

Prawdziwa walka rozpoczęła się dawno, a dzięki produkcji Władcy Pierścieni nabiera rumieńców.

Kiedy poprzednio pisałem o tym widowisku, jeszcze nie wiedziałem dokładnie, jakie kwoty wchodzą w grę. Wczoraj podczas rozmowy z Moniką Zastawną (z-ca red. nacz. serwisu serialomaniak.pl), rzuciła doniesieniem, iż w grę wchodzi miliard dolarów na pięć sezonów i potencjalny spin-off.

Amazon stać na takie ruchy. Jeff Bezos jest obecnie najbogatszym człowiekiem na świecie, a jego majątek szacuje się na 90 mld dolarów. To więcej niż kapitalizacja rynkowa Netflixa, która dziś oscyluje w okolicy 85 mld. Firma Bezosa jest warta obecnie 547 mld i jak łatwo policzyć, Netflix jest wart 6,4 razy mniej.

Walka będzie ostra, bo to inwestycja długoterminowa. Gra idzie o miliardy telewidzów, którzy coraz częściej będą wybierać nie radio a streaming muzyczny i nie telewizję a streaming wideo.

Liczba abonentów największych platform SVOD działających w Stanach Zjednoczonych w ujęciu światowym (różne źródła)

HBO (tradycyjna paczka kanałów, GO i NOW) 160mln
Netflix 109mln
Amazon Prime (paczka usług) 80mln
HULU 32mln

Tutaj trzy rzeczy są ważne. Netflix potrafił zbudować większą bazę abonencką, w o wiele krótszym czasie, bez dodatkowych usług, w które inwestuje Amazon (zakupowych, muzycznych, chmury osobistej itp.). Stąd takie zainteresowanie Bezosa SVOD. Druga sprawa to wspomniane miliardy potencjalnych klientów. Trzecia jest o wiele bardziej prozaiczna. Jeśli nie dziś, za dwa lata będzie na rynku o wiele ciężej o klienta. Do gry wejdzie Disney. Mogę tylko spekulować, ale sądzę, że również dołączy się Apple. Amazon może mieć na ogonie również Alphabet i Facebook. Ten miliard dziś, kosztowałby za dwa lata co najmniej dwa razy więcej. Ponieważ niedługo konkurencja się zagęści i o widza będzie ciężej niż do tej pory.

Źródło: AdAge, Independent, Forbes

liga sprawiedliwości rotten tomatoes metacritic

Liga sprawiedliwości słaba, a widzowie źli na machinacje Rotten Tomatoes

liga sprawiedliwości zyski przychody box office grafiki obrazki

Raport z Box Office: Liga sprawiedliwości najsłabszym filmem DCEU w historii