brightburn syn ciemności recenzje recenzja horror opinia opinie film krytycy rotten tomatoes
Brightburn: Syn ciemności (źródło: Sony Pictures; edycja: Popkulturyści)
in

SUPER!SUPER! SZOKSZOK LOLLOL SMUTNESMUTNE WTF?!WTF?!

Brightburn: Syn ciemności – miał być hit, a chyba wyszedł kit

Krytycy donoszą, że Brightburn: Syn ciemności niestety zawodzi. Film miał być swoistą wariacją wokół postaci Supermana i odpowiadać, co byłoby, gdyby Clark Kent okazał się wariatem pragnącym zniszczenia, ale to najwidoczniej nie wystarczyło, by widowisko stanęło na wysokości zadania.

Brightburn: Syn ciemności to swego rodzaju horror superbohaterski, opowiadający o Tori i Kyle’u, parze desperacko dążącej do posiadania dziecka. Niestety nie mogą spłodzić potomka. Jednak zdarza się cud. Z nieba zlatuje statek kosmiczny, który ląduje w ich stodole. W środku znajdują niemowlaka, którego nazywają Brandon. Film zaczyna się niemal kropka w kropkę jak historia pojawienia się na Ziemi przyszłego Supermana. Dalej jest podobnie. Dzieciak odkrywa, iż drzemią w nim supermoce, ale w przeciwieństwie do Clarka Kenta, Brandon Brayer nie chce czynić dobra – pragnie zniszczenia.

Bardzo liczyłem na to, iż Brightburn: Syn ciemności będzie przynajmniej przyzwoitym widowiskiem, interesująco bawiącym się konwencją. Jednak pierwsze recenzje pozbawiają mnie złudzeń.

Na tę chwilę Brightburn: Syn ciemności na Rotten Tomatoes ma 43 recenzje, a to wystarczająca liczba, by mieć jakiś obraz tego, co czeka na nas w kinach. Niestety jedynie 60% z nich to oceny pozytywne. Średnia nota to zaledwie 5,99/10.

brightburn syn ciemności horror recenzja
Elizabeth Banks w tym filmie nie ma ręki do dzieci (Sony)

Według krytyków pomysł na film był świetny, ale niestety niezbyt kreatywni twórcy pogrzebali widowisko, które bardziej przypomina kino z lat 80. niż obecnie produkowane filmy. Produkcja lawiruje od thrillera do sci-fi, by zahaczyć o młodzieżowy horror. Brightburn jest stereotypowy i czasem siada dynamika opowieści. Jednak widowisko ma również momenty.

Producentem Brightburn: Syn ciemności jest James Gunn, reżyser Strażników galaktyki.

Jakkolwiek poza nazwiskiem na plakacie, Gunn najwidoczniej niewiele więcej zrobił na planie. Wierzę, że gdyby mocno zaangażował się w proces twórczy, to ostatecznie byłoby przynajmniej nieco lepiej. On sam wywodzi się ze świata horrorów różnych i różniastych. Na początku swojej kariery pracował w kultowej wytwórni Troma, która wydała na świat mnóstwo dziwacznych filmów, które przynajmniej z definicji można zaliczyć do rodziny horrorów.

Jednak to David Yarovesky jest reżyserem filmu. Niektórzy mogą go kojarzyć z niezbyt dobrze przyjętym horrorem The Hive z 2014 roku. Brightburn: Syn ciemności wyreżyserował do scenariusza Briana Gunna i Marka Gunna (zbieżność nazwisk jest nieprzypadkowa).

brightburn recenzje krytycy rotten tomatoes
Brightburn: Syn ciemności dawał nadzieję, że pokaże zupełnie nowe filmowe spojrzenie na postać Supermana, ale na nadziejach się skończyło (Sony)

Film w kinach będzie grany od jutra, czyli 24 maja 2019 roku. I chociaż moje pozytywne nastawienie nieco przygasło, to i tak jestem ciekaw, czy taki Brightburn straszny, jak o nim piszą. Nazwijcie mnie naiwnym – sam się tak teraz nazywam.

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter bądź Instagram. Zachęcamy też do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Napisz na [email protected], jeśli masz jakieś uwagi.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terminator: Mroczne przeznaczenie zwiastun trailer film seria

Terminator: Mroczne przeznaczenie – seria dźwiga się z kolan po kilku nieudanych filmach

Star Trek: Picard zwiastun data premiery gdzie oglądać obsada

Star Trek: Picard – Patrick Steward jako Jean-Luc Picard, znany plantator winorośli i były kapitan