dr. death doktor śmierć serial recenzja christopher duntsch
7/10
Recenzja serialu "Dr. Death" (Peacock)
in ,

SUPER!SUPER!

“Dr. Death” – sezon 1 – recenzja serialu

Zwiastun serialu “Dr. Death” (Peacock)

“Po pierwsze nie szkodzić” – ta zasada zapodziała się gdzieś Christopherowi Duntschowi, niechlubnemu bohaterowi serialu “Dr. Death”. Widowiska z jednej strony zapewniającego niezłą rozrywkę, a z drugiej przerażającego do szpiku kości, gdyż obnażającego przed nami chirurga z piekła rodem.

“Dr. Death” to jedna z tych historii, która wydarzyła się naprawdę i w tym przypadku prawda jest bardziej przerażająca od niejednego horroru. Serial śledzi życie Christophera Duntscha — nazywanego niewybrednie, ale całkiem akuratnie Doktorem Śmiercią. Wielu pacjentów, którzy zdecydowali się położyć na jego stole operacyjnym, czekał nieludzki ból, okaleczenie do końca życia, a w najgorszych przypadkach śmierć. W ciągu niespełna dwóch lat doprowadził do uszkodzeń 33 z 38 pacjentów, którymi się zajmował.

Odcinkowa fabuła jest adaptacją podcastu pod tym samym tytułem. Patrick Macmanus przełożył historię przedstawioną przez Laurę Beil i pewne elementy pozmieniał, innym nadał nieco dramatyzmu, ale rdzeń opowieści pozostawił taki sam — to zgroza życia, tym bardziej przytłaczająca, że mogła przydarzyć się każdemu z nas. W końcu darzymy ograniczonym, ale jednak zaufaniem lekarza, oddając się w jego ręce z nadzieją, iż pomoże z naszymi problemami zdrowotnymi. Jednak raz na jakiś czas może przytrafić się szarlatan niegodny medycznego fartucha.

“Dr. Death” opowiada o narodzinach i upadku potwora, którego można było powstrzymać wcześniej.

Jednak zawiedli ludzie, dla których ważniejsze było czerpanie zysków, aniżeli dobro pacjentów. Dopiero długa walka, nierzadko z wiatrakami — dwóch lekarzy i młodej asystentki prokuratora — przyczyniła się do postawienia aroganckiego Christophera Duntscha w stan oskarżenia.

W lekarza traktującego Przysięgę Hipokratesa niczym wycieraczkę rzuconą przed drzwi wcielił się Joshua Jackson. I gra obłędnie dobrze. Aktor, który wcześniej pojawił się w “Małych ogniskach”, “The Affair” czy w “Jak nas widzą” musiał udźwignąć portretowanie Christophera Duntscha na kilku płaszczyznach czasowych — od studiów poprzez praktykę lekarską aż po moment, w którym już otyły, upadły lekarz musiał zmierzyć się z ogniem krytyki. Aktor perfekcyjnie sportretował tego złośliwego antyspołecznego narcyza z kompleksem boga.

Dr. Death serial
Christopher Duntsch budził zaufanie i śmierć

Nietaktem byłoby nie wspomnieć o Alecu Baldwinie oraz Christianie Slaterze, którzy wcielili się w sygnalistów — doktorów Roberta Hendersona oraz Randalla Kirby’ego. Są zwyczajowo solidni i z ikrą nakreślili swoich bohaterów. Aktorsko to jest po prostu bardzo dobra produkcja i po seansie w głowie pozostaje nie tylko tytułowy Doktor Śmierć.

Dramat o diable ze skalpelem trwoży, a jednocześnie jest niezłą rozrywką.

Co nie znaczy, że serial nie ma problemów. Widowisko przedstawia historię szarlatana w dosyć osobliwy, momentami wręcz anarchiczny sposób. Już przyzwyczailiśmy się do tego, że scenarzyści opowieści w odcinkach bawią się nielinearnym przedstawianiem zdarzeń. Tutaj chwilami nawet wyrobiony widz może poczuć się z jednej strony nieco zmęczony, a z drugiej może być wręcz zdezorientowany. Jakkolwiek z odcinka na odcinek przyzwyczajałem się do tego niepotrzebnego komplikowania fabuły.

Dr. Death recenzja
Bez tej trójki ofiar mogło być więcej

Nie jest to rozrywka genialna, ale to widowisko wciągające, chwilami wręcz porywające i trzyma w napięciu do ostatnich napisów końcowych. Zdecydowanie nie tylko dla fanów seriali medycznych. Historie opisujące prawdziwe zdarzenia mają jakąś nieopisaną siłę rzadko spotykaną w produkcjach wysnutych przez scenarzystów. Ta siła rażenia jest tym mocniejsza, im jest lepiej opowiedziana. Tutaj nie mamy do czynienia z poziomem “Czarnobyla”, to bardziej coś w stylu innego serialu opartego na faktach, w którym jedną z kluczowych ról zagrał obecny w “Dr. Death” Christian Slater, czyli drugi sezon “Dirty Johna” – jest solidnie, interesująco, ale bez wodotrysków.

Oglądaj serial “Dr. Death” w serwisie Peacock ▶

Aby oglądać serwis Peacock w Polsce, potrzebujecie wykupić usługę Pure VPN, która zmieni Waszą wirtualną geolokalizację. Za kilka złotych miesięcznie odblokujecie dzięki niej dostęp również do HBO Max, Hulu czy Disney+ i innych niedostępnych u nas serwisy strumieniujące. Uzyskacie także dostęp do wersji Netflixa z całego świata oraz zadbacie o swoje bezpieczeństwo i anonimowość w sieci zarówno na laptopach, telewizorach, jak i smartfonach. Sprawdźcie pełną ofertę pod tym odnośnikiem.

CZYTAJ WIĘCEJ O:
RECENZJE SERIALI / DOKTOR ŚMIERĆ

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter bądź Instagram. Zachęcamy też do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Napisz na [email protected], jeśli masz jakieś uwagi.

Recenzja serialu "Dr. Death" - sezon 1
7/10
7/10

Werdykt

Nie jest to rozrywka genialna, ale “Dr. Death” to widowisko wciągające, chwilami wręcz porywające i trzyma w napięciu do ostatnich napisów końcowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

David Hasselhoff w Polsce Polska niemiecki serial Ze Network Karpniki

David Hasselhoff przemierza Polskę na rowerze nie tylko w celach turystycznych

Clickbait serial Netflix recenzja
4/10

“Clickbait” – sezon 1 – recenzja serialu