dragon ball najlepsze walki 10 najlepszych walk
Tak, główny obrazek z Beerusem błagającym o życie Yamchę to tylko żart fanów. Uff!
in ,

SUPER!SUPER! WTF?!WTF?! SZOKSZOK LOLLOL

10 najlepszych walk w Dragon Ball

Dragon Ball to opowieść z wątkami przygodowymi, humorystycznymi i wieloma nawiązaniami popkulturowymi. Cała akcja rozgrywa się zaś w niezwykle oryginalnym świecie, łączącym w sobie elementy stylistyki retro, inspirowanym chińską legendą, miejscami steampunkowym, miejscami cyberpunkowym, a przeważnie po prostu niepodrabialnym. Ale najważniejsze w Dragon Ballu są jednak walki. A jakie były najlepsze? Oto nasze zestawienie 10 najlepszych starć w całym Dragon Ballu!

10. Gogeta vs Janemba w Dragon Ball Z: Fusion Reborn

Gogeta vs Janemba - Dragon Ball Z: Fusion Reborn
(Toei)

Janemba nie był może najoryginalniejszą postacią z filmówek, ale samemu filmowi nie sposób odmówić kreatywności przynajmniej w kwestii animacji. Walka była zrealizowana naprawdę dobrze, prezentując dużo nowych technik i wykorzystując z sensem te, które już istniały. No i to jedyne starcie, w jakim ostateczne zwycięstwo odnosi Gogeta. Pomijając Dragon Ball Super: Broly. Tyle, że w tym przypadku zwycięstwo scalonego Goku i Vegety można uznać za ostateczne – Broly przy sporej pomocy Cheelai, ale jednak przeżył.

9. Goku vs Piccolo Daimao w Dragon Ball

Goku vs Piccolo Daimao w Dragon Ball
(Toei)

Pierwsza seria Dragon Ball nie miała jeszcze skali kosmicznej – od losów starcia nie zależało istnienie wszechświata, ale Ziemi już tak. Pojedynek Goku z Piccolo Daimao to pierwsza tak dramatyczna bitwa w tym anime. Nie dość, że potężny Nameczanin zabił niemal wszystkich przyjaciół młodego Saiyanina, to jeszcze zagrażał tak naprawdę całej ludzkości. Armia Czerwonej Wstęgi była oczywiście organizacją wyjątkowo szkodliwą, jednak działała nie tak otwarcie i brutalnie jak Piccolo Daimao. Sama walka została zaś zakończona jednym z efektowniejszych finisherów w całym Dragon Ballu. Absolutna klasyka!

8. Kefla vs Goku w Dragon Ball Super

Kefla vs Goku w Dragon Ball Super
(Toei)

Nie była to może walka najdłuższa. Cios ostateczny nie należał zaś do najefektowniejszych (Kefla w końcu została tylko wyrzucona z areny walki). Ale było to chyba pierwsze starcie w czasie trwania Turnieju Mocy, w którym Goku musiał wspiąć się niemal na wyżyny swoich możliwości. Swoje zrobiła też świetna ścieżka dźwiękowa i efektowna animacja. Oglądając Goku i Keflę poczułem ciarki, takie same jak przed laty, gdy śledziłem walkę z Freezą czy Cellem. Jeżeli Dragon Ball Super powróci – co pewnie w bliższej lub dalszej przyszłości się stanie – mam nadzieję na rewanż!

7. Future Trunks vs Zamasu w Dragon Ball Super

Future Trunks vs Zamasu w Dragon Ball Super
(Toei)

Tak, wiem. Najbardziej tru fani zapewne uznają, że Trunks nie miał prawa przewyższyć Goku i Vegety na SSB. Może i nie miał. Tyle, że już SSJ narodził się nie podczas żmudnego treningu, a z czystego gniewu. Pod tym względem forma Super Saiyan Rage (zwany również Ikari) jest powrotem do korzeni. Według mnie, a wiem, że nie jestem w tej opinii odosobniony, pokonanie Zamasu było jednym z najbardziej wzruszających momentów całego Dragon Ball Super.

6. Goku vs Jackie Chun w Dragon Ball

Goku vs Jackie Chun w Dragon Ball
(Toei)

Pierwszy Turniej Sztuk Walki, jaki został pokazany w Dragon Ball był zupełnie inny niż to, co widzieliśmy później. Nie dość, że rywala Goku ciężko nazwać villainem (podczas gdy Tien i Piccolo Junior bez wątpienia na pewnym etapie nimi byli), to jeszcze brakowało energetycznych pocisków czy innych kikoh. Nie zabrakło zaś oryginalnych technik i dramatycznych zwrotów akcji, na czele z tym ostatnim, w którym Jackie Chun aka Genialny Żółw aka Master Roshi udaje, że pada, podobnie jak Goku, by po chwili zawahania stanąć prosto i wygrać cały turniej. Fani, którzy zaczęli seans z serią od Dragon Ball Z nie wiedzą, co tracą!

5. Majin Vegeta vs Goku w Dragon Ball Z

Majin Vegeta vs Goku w Dragon Ball Z
(Toei)

Buu saga to ostatni moment, w którym Vegeta jest prawdziwym badassem. Nie waha się zabić przypadkowych ludzi i ryzykuje losem Ziemi, byle tylko posiąść moc wystarczającą do pokonania Goku. Później wprawdzie udaje mu się w pełni odkupić swoje winy, nie zmienia to jednak faktu, że w Buu sadze jest po części starym (nie)dobrym Vegetą z początków Dragon Ball Z. Sama zaś walka z Son Goku, niesamowicie brutalna i widowiskowa jest zgodnie uznawana za jeden z najważniejszych popisów księcia Saiyan. Poza tym to ta chwila, w której Vegecie wreszcie udaje się przewyższyć Goku.

4. Omega Shenron vs Goku w Dragon Ball GT

Omega Shenron vs Goku w Dragon Ball GT
(Toei)

Można nie lubić Dragon Ball GT, krytykować wartką akcję, a nawet nie lubić Super Saiyanina 4. Wprawdzie się z tym nie zgadzam, ale rozumiem. Nijak nie mogę jednak zrozumieć krytyki finałowego pojedynku, bo to najlepsze podsumowanie całej historii, jakie mogliśmy dostać. Goku pokonał najsilniejszego przeciwnika nie za pomocą kolejnej superprzemiany, a dzięki energii mieszkańców wszechświata, którzy odwdzięczyli się za jego pomoc. Nie wszyscy pamiętają też o tym, że najprawdopodobniej rzut Genki Damą Kakarotto przypłacił życiem. Walka bez samego finału pewnie nie zmieściłaby się nawet w dziesiątce. Jednak niesamowite powstanie Goku po raz ostatni (i do tego TA muzyka!) sprawia, że zasługuje ona na miejsce na samym szczycie listy.

3. Gohan vs Cell w Dragon Ball Z

Gohan vs Cell w Dragon Ball Z
(Toei)

Przyznaję się bez bicia – nie jestem fanem Gohana. Szczególnie tego dorosłego. Jednak to, co zrobił w walce z Cellem wzruszało, zachwycało i przyprawiało o ciarki emocji. Gohan z jednej strony potrafił bawić się przeciwnikiem, z drugiej zaś, kiedy było trzeba, był w stanie zadać ostateczny cios. Finałowe zmaganie się Cella i Gohana na Kamehamehy to scena ikoniczna nie tylko w kontekście Dragon Balla, ale też anime w ogóle. A kiedy pojawił się duch Goku (który w sumie duchem być nie mógł, ale mniejsza o szczegóły), ech, to po prostu trzeba zobaczyć jeszcze raz!

2. Jiren vs Goku & Freeza & Android 17 w Dragon Ball Super

Jiren vs Goku & Freeza & Android 17 w Dragon Ball Super
(Toei)

Jeżeli czytaliście moje poprzednie teksty, pewnie pamiętacie, że nie uważam Dragon Ball Super za złą produkcję. Wręcz przeciwnie – pod wieloma względami przewyższała ona legendarne Dragon Ball Z. Muszę jednak przyznać, że walka z Beerusem czy Golden Freezą nie dostarczyła mi takich emocji, jak starcia znane z poprzednich serii. Może dlatego, że tak naprawdę całą fabułę Toei i Toriyama zdradzili już w kinówkach. Finał Turnieju Mocy to jednak zupełnie inna historia. Walczący ramię w ramię z Goku i niespodziewanie powracającym Siemnastką Freeza to najbardziej niespodziewany sojusz w całej historii Dragon Balla. Jeżeli dołożymy do tego genialną muzykę, dorównującą najlepszym przebojom z Zetki i GT oraz cudowną animację – dynamiczną i wyrazistą jednocześnie, może się okazać, że to najlepsze grupowe starcie Dragon Balla. Przewyższa je tylko…

1. Goku vs Freeza w Dragon Ball Z

Goku vs Freeza w Dragon Ball Z
(Toei)

Można narzekać, że czas od deklaracji Freezy do wybuchu Namek to najdłuższe 5 minut w historii anime, że walka była sztucznie przeciągana, a Freeza ciągle jakiś cudem zwiększał swoją moc, ale tak naprawdę kiedy myślimy o Dragon Ballu, mamy przed oczami Goku pierwszy raz zamieniającego się w Super Saiyanina na Namek. Błyskające wokoło pioruny, rozpadające się wyspy i gejzery lawy są może sztampowe, ale dzięki połączeniu z genialną muzyką i zaskakującymi, jak na standardy Dragon Balla, zwrotami akcji, pozwalają zbudować niezapomniany klimat walki dwójki najsilniejszych bohaterów w całym świecie (przynajmniej tak nam się wtedy zdawało). Żadna z następnych przemian, jakkolwiek efektowna i kolorowa by nie była, nie mogła powtórzyć tego, co udało się osiągnąć pierwszej. W pierwotnej wersji mieli zginąć w niej zarówno Freeza, jak i Goku (jak na ironię przeżyli oboje). I chociaż za nic nie chciałbym zakończenia Dragon Balla po tym starciu, muszę przyznać, że byłoby to na swój sposób niepowtarzalne zwieńczenie całej serii. Po osiągnięciu poziomu legendarnego (i znowu – tak nam się wtedy zdawało!) Super Saiyanina i pokonaniu największego wroga Goku mógł zaznać spokoju. Chapeau bas, Toriyama-san!

Znajdź nas na Facebooku

Marek Jura

Napisał Marek Jura

october faction netflix serial zwiastun

October Faction to serial Netflixa o rodzinie walczącej z potworami

Chilling Adventures of Sabrina straight to hell sezon 3 część 3 teledyzk muzyka netflix serial

Chilling Adventures of Sabrina i Straight to Hell – pięknie satanistycznie rozśpiewany zwiastun trzeciego sezonu