Zagłada to kolejny film sci-fi od Netflixa. Są jacyś chętni?

Dariusz Filipek
Dariusz Filipek 32 wyświetleń
2 min czytania

Netflix dwoi się i troi, by wbić się w gust mas z jakimś filmem fantastycznonaukowym. Zapewne po to, żeby mieć pod ręką serię, która stanie się kolejną wizytówką platformy. Jak do tej pory ta sztuka nie szła po myśli serwisu z Los Gatos.

Czy Zagłada (tytuł oryginalny Extinction) przełamie ten trend? Blisko tego był Bright, nieco bardziej przemyślany i lepiej zrealizowany, mógłby być świetnym koniem pociągowym dla serwisu. Bardzo podobała mi się Anihilacja, jednak to nie jest film z gatunku tych, które porywają tłumy.




Dlatego postawiłem sobie pytanie, na które i tak nie udzieliłem jednoznacznej odpowiedzi. Jednak jeśli miałbym spekulować, a będę to robił, nie spodziewałbym się wiele po Zagładzie.

W zwiastunie wita nas nieboża filtracja kłująca w oczy, ale efekty specjalne wyglądają całkiem przyzwoicie, chociaż nie są w najmniejszym stopniu ujmujące. Sam film zapowiada się na mocno generyczne widowisko, łączące elementy Dnia niepodległości z San Andreas. Ponadto mamy niewyspanego bohatera, który ma wizje okropnej przyszłości, w której obcy gatunek niszczy wszystko na swojej drodze. W tej roli zobaczymy cudownego Michaela Penę, który pomimo całej komediowej obłędności, nie jest aktorem sprzedającym filmy swoją twarzą. Szczególnie jeśli są to widowiska pełne dramatyzmu.

Za Zagładą stoi Ben Young, reżyserujący do scenariusza Spensera Cohena i Erica Heisserera. Young nie ma wielkich dokonań na koncie, podobnie jak Cohen. Za to Heisserer przyłożył rękę do Nowego początku (obejrzycie na Netfliksie 24 lipca – polecam), jednego z najlepszych filmów fantastycznonaukowych ostatnich lat. Miał udział także w Kiedy gasną światła i najnowszej wersji filmu Coś. Aczkolwiek spod jego pióra wyszło także Oszukać przeznaczenie 5 oraz remake Koszmaru z ulicy Wiązów.

Netflix tworząc zapowiedzi na lipiec, nie ujął Zagłady w materiale promującym.

Nie mieliśmy też wielu informacji o tym filmie. Co może sprawiać wrażenie, iż serwis nie bardzo wierzy w projekt, a dzisiejszy zwiastun to czysta formalność. Tym samym nie jestem w stanie zapewnić Was, ani nawet siebie, że Zagłada to kolejna wielka rzecz od Netflixa. Film będzie miał premierę już niedługo, bo 27 lipca i wtedy się przekonamy czy faktycznie jest tak źle, jak mi się wydaje, że jest.

Film Zagłada w serwisie Netflix >>

Źródło: YouTube – Netflix Polska

Podziel się artykułem
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x