Gra o tron – sezon 8 odcinek 1 – recenzja serialu HBO
8/10
Recenzja serialu Gra o tron (źródło: HBO; edycja: Popkulturyści)
in

SUPER!SUPER!

Gra o tron – sezon 8 odcinek 1 – recenzja serialu HBO

Gra o tron to jedna z tych superprodukcji, która odmieniła to, czym seriale są. Czy raczej mogą być. Takich rewolucyjnych tytułów na przestrzeni ostatnich dwóch dekad było zaledwie kilka. Gra pokazała, iż można robić seriale z hollywoodzkim zacięciem, wielkimi budżetami i nie tylko stawiać na spektakularność, ale jednocześnie opowiadać mocną i wciągającą historię, której łakną dziesiątki milionów widzów na całym świecie.

Zanim przejdę do samej Gry o tron, odnotuję na wstępie, iż złożyłem sobie obietnicę, że nie będę już recenzował pojedynczych odcinków seriali, ale obietnice, co oczywiste, są po to, żeby je łamać. A złamać jedną z nich ku chwale Gry o tron, to tak, jakby uczynić coś zacnego.

Więcej. Kiedy zacząłem pisać te słowa, doszedłem do wniosku, że właściwie nie wiem, dlaczego w ogóle się za recenzję zabrałem. W końcu w recenzjach chodzi o to, że mają polecać lub przestrzegać, a Gra o tron to serial, którego finałowy sezon obejrzy i tak większość z tych osób, które widziały poprzednie odsłony. I żadne słowa tego nie zmienią. Jednak, gdyby wpadł tu ktoś, kto właśnie się wybudził ze śpiączki, trwającej – pi razy oko – dekadę, zapewniam, że może spokojnie czuć się zachęcany do nadrobienia serialu. Bez spoilerów, oczywiście.

Recenzja Gra o tron HBO GO
Zapewniam Was, że smoki nie należą do najbezpieczniejszych środków transportu (HBO)

Koniec gry.

Pewna era się kończy. Dziś nie wiemy, jak będzie wyglądał finał produkcji, której życie dał swoją prozą George R.R. Martin. Aczkolwiek można już teraz założyć, że będzie to coś niezwykle dramatycznego, do czego przygotowywał nas szczególnie sezon siódmy. Wcześniej głównie obserwowaliśmy, jak rody nawzajem się wybijały z mniej lub bardziej błahych powodów, ignorując prawdziwe zagrożenie.

Serial całkiem nieźle oddaje naturę ludzką i pokazuje, że tak naprawdę jesteśmy autodestrukcyjnym gatunkiem, który poprzez gry polityczne i idące za nimi wojny, pogania się ku zagładzie. Bo chociaż rzecz dzieje się w fantastycznej rzeczywistości, w której w niebo wzbijają się smoki, przechadzają wielkoludy, a za wielkim murem biegają lodowe zombie, mające ochotę sprowadzić ludzkość do parteru, to wszystko jest przenośnią. Martin doskonale ujął w swojej twórczości archetypy i nas nimi opluł. Poczynając od polityki poprzez wiarę i na całym przekroju społeczeństwa kończąc.

Poprzedni sezon był zapowiedzią wielkich i trudnych sojuszów, a jednocześnie iskierką nadziei. Że szlachetni szlachetnymi pozostaną i będą walczyli o przetrwanie ludzkości, a ci źli – miejmy nadzieję – nie dożyją kolejnej zimy. Uważam, że Martin chciał w swojej książce przekazać, iż jesteśmy tak destrukcyjni, że dalsze istnienie naszego gatunku byłoby policzkiem dla stwórcy. I jeśli miałbym coś zakładać, założyłbym, że scenarzyści wyrżną nas do ostatniego. A cała krwawa bitwa o miejsce na Żelaznym tronie okaże się psu na buty.

Serial Gra o tron sezon 8 odcinek 1
Chociaż apokalipsa czyha za rogiem, bohaterzy Gry o tron, jak to już mają w zwyczaju, nie potrafią sobie odmówić niektórych przyjemności (HBO)

Kto gra o tron, ten ma łeb obdarty.

Zwaśnione rody na chwilę odłożyły oręż, a niektórzy dawni wrogowie podali sobie ręce, by ramię w ramię stawić czoła śmiertelnemu niebezpieczeństwu w postaci armii Nocnego Króla. Już poprzednio dano nam poczuć, że ludzkość ma przerąbane, a wróg dorobił się tak potężnych oręży, że możemy o zwycięstwie najwyżej pomarzyć. Jednak do wielu to jeszcze nie dociera. Zamiast gotować się do bitwy, bohaterami wciąż targają niesnaski. Teraz nieważne są rany zadane Starkom. Nie ważne są polityczne gry. Ważne jest tylko to, żeby przetrwać. Jednak pomimo tego, że w dobie śmiertelnego zagrożenia stają ci, którzy jeszcze przed chwilą skakaliby sobie do gardeł, nie obyło się bez bezsensownego bicia piany i interesowności przeddzień zagłady.

Odcinek jest napakowany dramatyzmem i nie zabrakło typowego dla serialu humoru. Jednak momenty, w których dialogi są zbyt gładkie i postaci spijają sobie słowa, trochę zaburzają odbiór. Jakkolwiek widowisko nadrabia całą otoczką. Widać włożoną weń pracę na planie, jak i specjalistów od efektów specjalnych. Wszystko przyćmiewa lot Daenerys i Jona na smokach. Tak spektakularnej sceny dawno w żadnym innym serialu nie widziałem.

Premierowy odcinek dosyć spokojnie buduje podwaliny pod resztę sezonu. Obserwujemy przygotowania do wojny, które już na początku widzimy z perspektywy młodego chłopca – przestraszonego i jednocześnie podekscytowanego przybyciem armii Daenerys. Widzowi też się to udziela, chociaż bezpiecznie spogląda w stronę ekranu. Pomimo braku spektakularnych bitew, opowieść pochłania i czuć w niej mnóstwo emocji oraz podskórnego zagrożenia.

gra o tron s08e01 napisy pl lektor
Fani gore nie będą zawiedzeni (HBO)

Warto było czekać blisko dwa lata na kolejny odcinek.

Dostaliśmy ciąg dalszy tego, co znamy i lubimy – widowiskowej, wciągającej i mocnej historii, której bardzo będzie nam brakowało, kiedy się zakończy. I jestem pewien, że to zaboli nie tylko HBO, które straci olbrzymi hit, ale przede wszystkim zwykłych widzów. Niech świadectwem będzie to, że u sąsiadów, których nie podejrzewałbym o oglądanie Gry o tron, po 4:00 światło przestało się odbijać od okna. Ciekaw jestem, czy wraz z napisami końcowymi, poczuli, jak ja, że chcą więcej. I to jest najlepsza rekomendacja.

Serial Gra o tron w serwisie HBO GO >>

Co o tym myślisz? Daj znać w komentarzu. Nie zapomnij polubić nas na Facebooku i dodać do RSS lub bezpośrednio na Feedly. Jesteśmy także na Twitterze i Wykopie. Możesz również wesprzeć nas przez PayPal i zaproponować własny temat.

Polub nas na FB

Recenzja serialu Gra o tron (sezon 8, odcinek 1) (Game of Thrones) (2011) (HBO/HBO GO)
8/10
8/10

Werdykt

Warto było czekać blisko dwa lata na kolejny odcinek.

Zwiastun The Mandalorian Disney Plus Gwiezdne wojny serial

The Mandalorian – zwiastun serialu Disney Plus ze świata Gwiezdnych wojen

Impostor recenzja horror
6/10

Impostor (2019) – recenzja horroru, który trafi do wyrobionego widza