hulu disney comcast peacock nbcuniversal
in

Na czasieNa czasie

Comcast tanio Hulu nie odda. Disney słono zapłaci za serwis

Comcast nieprędko i na pewno nietanio odsprzeda swój udział w Hulu Disneyowi. Firma gra na czas, aby zwiększyć wartość transakcji.

CZYTAJ WIĘCEJ O:
HULU / COMCAST / DISNEY / PEACOCK / NBCUNIVERSAL

Teoretycznie do stycznia 2024 roku Comcast ma odsprzedać Disneyowi 33% udział w Hulu za nie mniej niż 27,5 miliardów dolarów. Ma to być dopięcie transakcji z 2019 roku, kiedy Disney przejął dużą część aktywów 21st Century Fox i zaczął wykupywać pozostałych udziałowców join venture Hulu.

Disneyowi, który posiada większościowy udział w serwisie, bardzo zależy na tym, aby przejąć usługę w całości. To nie tylko olbrzymia biblioteka filmów i seriali, ale również kilkadziesiąt milionów subskrybentów. Na razie większościowy udziałowiec musi się dzielić sukcesem z Comcastem, który tanio Hulu nie odsprzeda. Tym bardziej że należący do Comcastu Peacock nie radzi sobie na rynku spektakularnie. Polaków to bezpośrednio nie dotyczy, ale w tym przypadku mocny Disney, to mocniejsze Disney+, więc również nam powinno zależeć, aby firma uzyskała pełną kontrolę w serwisie, abyśmy od przyszłorocznych wakacji cieszyli się jak największą ofertą Disney+ w Polsce.

Całe Hulu w rękach Disneya

Przypomnę, że przed przejęciem przez Disneya udziału 21st Century Fox w Hulu, struktura własnościowa prezentowała się następująco: AT&T posiadało 10% udziału poprzez WarnerMedia, z kolei 21st Century Fox, Comcast oraz Disney posiadali po 30% udziału w serwisie strumieniującym.

Dla Disneya ważne jest, aby uzyskać pełną władzę w serwisie, bo jeszcze w sierpniu bieżącego roku prezes Disneya, Bob Chapek, zakomunikował inwestorom, iż chciałby połączyć serwisy Disney+ i Hulu. Z Comcastem jako udziałowcem, jest to praktycznie niewykonalne.

Hulu jest wielkie w Stanach Zjednoczonych

Hulu jest bardzo znaczącym serwisem strumieniującym, bo chociaż działa tylko w Stanach Zjednoczonych (właścicielem japońskiego Hulu jest Nippon TV), to ma aż 42,8 milionów subskrybentów (stan na 31 sierpnia 2021 roku). Dla porównania Netflix w tym kraju ma 74 miliony użytkowników opłacających dostęp do serwisu. Z kolei HBO Max niewiele więcej, bo 43,5 miliony.

Dzięki temu serwisowi dostaliśmy takie produkcje jak “Paragraf 22” (dostępny na HBO GO), “Opowieść podręcznej” (dostępny na HBO GO), “Castle Rock” (dostępny na HBO GO), “The Act” (dostępny na HBO GO), “Małe ogniska” (dostępny na Prime Video), “Devs” (dostępny na HBO GO), “Mrs. America” (dostępny na HBO GO), “Love, Victor”, “Nauczycielka” (dostępny w Playerze z pakietem Canal+), “Dziewięcioro nieznajomych” (dostępny na Prime Video), “Reservation Dogs”, “Bez zobowiązań” czy ostatnio “Dopesick”.

Comcast chwali Hulu

Comcast, który jest właścicielem NBCUniversal, na razie takimi sukcesami nie może się poszczycić. Do firmy należy serwis Peacock, który jeszcze kilka miesięcy temu miał 10 milionów subskrybentów opłacających usługę. Chociaż prezes NBCUniversa, Jeff Shell, był naciskany, aby podać obecną liczbę subskrybentów opłacających Peacock, wraz z publikacją wyników Comcastu za trzeci kwartał 2021 roku, zbył pytających. Stwierdził wyłącznie, że jest ich “kilka milionów więcej” i dodał “jesteśmy naprawdę zadowoleni z Peacocka. Jesteśmy o wiele dalej, aniżeli zakładaliśmy być w tym momencie”. Typowa mowa trawa.

Z kolei dyrektor finansowy Comcastu, Mike Cavanagh, na razie nie dąży do tego, żeby wypuścić z rąk firmy Hulu. Nazywa serwis “świetnym biznesem”, który jest aktywny w jednym z “najgorętszych obszarów” dla mediów, czyli w segmencie strumieniowania treści wideo w modelu subskrypcyjnym. Ponadto stwierdził w kontekście Hulu, iż “cieszymy się, że możemy być na tej przejażdżce razem” i “cieszę się, że nie wyszliśmy trzy lata temu”, kiedy umowa Disneya z obecnym Fox Corporation została sfinalizowana. “Podoba mi się umowa, którą mamy… Będzie dobrze, jeśli zostaniemy do końca, ponieważ spodziewam się, że wartość będzie nadal rosła” – podsumował odsprzedaż Hulu.

Comcast tanio nie sprzeda

Tym samym Disney raczej musi pogodzić się z tym, że Comcast skóry tanio nie sprzeda i o 27,5 miliardach za odkup może najwyżej pomarzyć.

Comcast jest znany z tego, że gra ostro i do końca. To właśnie ta firma konkurowała z Disneyem przy zakupie aktywów 21st Century Fox. Chociaż Disney wziął większość, to Comcast też coś dla siebie uszczknął i przejął wtedy Sky — europejskiego giganta medialnego.

Peacock radzi sobie przeciętnie

Na razie sytuacja Peacocka wbrew zapewnieniom ludzi z Comcastu i NBCUniversal, nie wygląda słodko, kiedy zestawić serwis z konkurencją. Usługa działająca w modelu reklamowym i subskrypcyjnym, nie stała się nową wielką rzeczą jak Disney+, pomimo wsparcia wytwórni Universal Pictures, stacji NBC i wielu innych spółek z szeroko pojętego rynku medialnego, które działają w ramach NBCUniversal.

Do czasu aż serwis się rozkręci Hulu pozwala Comcastowi być jedną nogą w świecie wielkich mediów strumieniowych. W tym samym czasie stara się rozwijać Peacock i zachęcać do niego kolejnych widzów. Niedawno jednocześnie w tym serwisie i w kinach premierę miał film “Halloween zabija”, co mogło przysporzyć serwisowi nowych widzów.

Jednak ciężko uwierzyć w słowa Shella, że “wszystko w Peacocku zmierza we właściwym kierunku”. Gdyby było tak wspaniale, to z pewnością dostalibyśmy konkretne liczby. Firmy zarządzające serwisami strumieniującymi uwielbiają się nimi chwalić, a giełda wręcz ich łaknie. “Kilka milionów więcej” subskrybentów najpewniej nie jest oszałamiającym wynikiem i ogłoszenie nie do końca sukcesu, najpewniej popsułoby obraz świetnego raportu kwartalnego Comcastu.

W Polsce patrzymy na to z góry

Peacock to jeden z serwisów, których nie możemy subskrybować w Polsce. Jednak w przyszłym roku w naszym kraju startuje serwis SkyShowtime. Usługa ma być zbiorem produkcji od NBCUniversal oraz ViacomCBS. Druga z wymienionych firm kontroluje serwisy Paramount+ oraz Showtime. Jest również właścicielem stacji CBS oraz wytwórni filmowej Paramount Pictures.

Hulu jest również serwisem, który w naszym kraju najpewniej nigdy się nie pojawi. Zamiast tego Disney oferuje w ramach Disney+ kolekcję filmów, seriali i programów pod sztandarem pakietu Star+.

Jeśli jesteście bardzo zainteresowani dostępem do serwisów, których w Polsce nie można subskrybować, to polecam usługę Pure VPN. Zmienia ona wirtualną geolokalizację użytkownika i można się cieszyć dostępem nie tylko do Peacocka czy Hulu, ale również wszystkich wersji regionalnych Netflixa, Disney+ czy HBO Max.

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter bądź Instagram. Zachęcamy też do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Napisz na [email protected], jeśli masz jakieś uwagi.

8 komentarze

  1. Castle Rock wg Wiki
    “Castle Rock – amerykański internetowy serial telewizyjny wyprodukowany przez Bad Robot Productions oraz Warner Bros. Television, który jest luźną adaptacją różnych powieści Stephena Kinga”
    Więc chyba to nie serial HULU 😉

    • Sytuacja dokładnie taka jak przy produkcji w większości filmów i seriali. Zazwyczaj firmy zewnętrze produkują widowiska dla serwisów strumieniujących czy filmy kinowe, które dystrybuują takie firmy jak Universal czy Warner Bros. Tutaj dobrym przykładem jest wywołane Bad Robot czy Blumhouse.

      Przykładowo “Grę o tron” na przestrzeni lat produkowało nie tylko HBO, ale również Television 360, Grok! Television, Generator Entertainment, Startling Television, Bighead Littlehead.

      Z kolei Bad Robot wyprodukowało, chociażby Westworld i Krainę Lovecrafta, co nie znaczy, że nie są to produkcje oryginalne HBO.

      “On february 7, 2017, it was announced that Hulu, J. J. Abrams, and Stephen King were collaborating on a new series entitled Castle Rock (…) On August 14, 2018, it was announced that Hulu had renewed the series for a second season (…) The series premiered on July 25, 2018, on Hulu. (…) In November 2020, Hulu canceled the series after two seasons.”

      Wszelkie decyzje o starcie, kontynuowaniu czy przerwaniu produkcji, należały do Hulu.

      Czasem nie wykonujesz całej pracy, a płacisz podwykonawcy, który produkuje dla ciebie produkt, który oferujesz. Cała magia.

      • Po pierwsze popraw ten dział komentowania, bo nie idzie komentować. Co chwile błąd. Nawet nie wiedziałem, że mój wpis przeszedł 😉

        Masz rację. Tak np właśnie działa Netflix, gdzie inni produkują dla niego.
        O Hulu trzeba pamiętać jedno – oni przez koszta, swoje starsze produkcje (to co wymieniłeś) zazwyczaj nie posiadają praw na świat. I wtedy najcześciej ma je podmiot, który produkował. Do tego zmierzałem – że w Polsce nie musi mieć praw do niego Hulu ale np Warner Bros.
        Ponadto serial Devs to serial FX a nie Hulu 🙂 Z tym, że Fox należy do Disneya, więc serial jest na platformie Hulu.
        Sprawa jest na tyle skomplikowana z FX czy Hulu, że na platformie Star w Europie już – praktycznie tych seriali, co wymieniłeś nie ma i są małe szanse, że będą. Będą tylko te najnowsze produkcje, bo HULU/FX nie mają zazwyczaj praw do większości swoich produkcji na świat. Jeśli mają, to są i będą. A jeśli nie mają, to masz je w Polsce na Canal+ lub Amazon. Taki np Fargo od FX, to produkcja MGM i to oni mają prawa. I ladują na tych platformach, z kim MGM ma umowę. Na STAR tego nie będzie.

        Netflix w tym momencie ma nie tylko przewagę marketingową (to mistrzostwo świata, inni się muszą uczyć i jeśli nie będą inwestowac grubego siana w reklamę, nie powalczą) ale również to – że kupuje cały komplet – prawa do produkcji, dystrybucji. itd.
        Drugi najbliższy jest HBO.

        Natomiast ta sama sytuacja jak z Hulu ma np Showtime, gdzie Homeland nalezy do Fox.
        The Good Lord Bird np to serial CBS ale że w jednej ekipie Viacom, na Showtime się pojawi. A w Polsce ze względu serial w/w od Showtime – zamiast wpaść na HBO, mamy na Canal+

        Masło maślane się robi ale sami sobie są winni. A Netflix siedzi i zawija w te sreberka, pomimo, ze daleko mu do jakościowych produkcji. I dzisiaj jest raczej symbolem przeciętności. Ale ma przewagę praw, umów itd nad całą konkurencją

        • Trafiłeś właśnie na moment wdrażania nowego systemu komentarzy. To będzie orka, ale to, że napisałeś, znaczy, że działa i dzięki temu, że odzyskałem wszystkie komentarze z Disqus, to jestem minimalnie szczęśliwszy.

          Z prawami jest różnie. Wszystko zależy od umów. Czasem oni sprzedają licencje, czasem producenci. Z tego, co się dowiadywałem, chyba nawet w tym roku, od jednego autora komiksów, to obecnie w Disneyu pozbywają się praw do tych pozycji, nad którymi nie mają pełnej kontroli. Dlatego adaptacja jego, skądinąd świetnego komiksu, upadła (na Hulu). Przed Disneyem jako większościowym udziałowcem, to pewnie bardziej niż mniej było im wszystko jedno, bo i tak działali wyłącznie na terenie Stanów, a w tych joint venture to często na wiele rzeczy ma się wywalone.

          Co do Star, to jeśli ktoś sprzedaje licencję na określony czas, to tak długo ta licencja nie wraca. To jedno. Druga sprawa to komplikacje właśnie z Comcastem, który wymagałby odpowiedniej opłaty licencyjnej, gdyby ten czy inny tytuł Hulu miał trafić na Star. Trzecia, że często jest tak, jak napisałeś.

          Z kolei niekoniecznie, a przynajmniej nie zawsze jest tak, że to, co wyprodukuje MGM dla – hipotetycznie – Hulu, nie pojawi się na Star. Jeśli Disney posiada odpowiednie prawa, to się pojawi. Jeśli nie, to nie. Poza tym umowy licencyjne można korygować. Generalizowanie i rzucanie nieco bezsensu “to nie jest serial oryginalny”, trochę w tym przypadku nie ma sensu, bo nie mamy wglądu do tej wiedzy. Jesteś pewien, że wiesz, kto sprzedał prawa do Castle Rock HBO w Polsce? No właśnie.

          BTW Nie Viacom, a CBS przed ponownym połączeniem przedsiębiorstw był firmą matką Showtime.

          I to nieprawda, że Netflix jest tak bardzo do przodu. Do wielu produkcji, które określają jako Netflix Original, nie mają praw w niektórych krajach. Jeszcze raz: nie generalizujmy.

          • Zakładając, że seriale znane w Polsce z dopiskiem HULU/FX nie są w ofercie STAR w Europie, to raczej nie będą. Co do Fargo, to kazdy portal na świecie pisał, że pomimo że to serial FX, prawa ma MGM i Amazon jeśli sfinalizuje kupno to wyląduje to na Amazon. I pewnie to jeden przypadek.
            HULU/FX ma to do siebie, że zlecając film/serial do innego studia, płacił tylko prawa do dystrybucji na USA, bo tak było taniej. Nie płacili “własności” produkcji, które już nalezały do studia, które to produkowało. Jeśli natomiast robił to FX/HULU, to jest ich. Zazwyczaj.

            Co do Netflixa nie generalizuje. Co innego kupiony przez nich film/serial od podmiotu obcego (czyli dystrybucja) i dopisane Originals a co innego – film/serial produkowany na zlecenia dla Netflixa. W drugim przypadku Netflix płaci za wszystko aby to ZAWSZE było jego.
            Podobnie robi w większości przypadków HBO.

            Natomiast reszta typu CBS NBC itd robi podobnie jak Hulu – po taniości zazwyczaj tylko prawa na rynek USA a na rynek międzynarodowy najczęsciej należy do podmiotu, który dla nich produkował. Co też widać po produkcjach Showtime.

            Nie wiemy z Castle Rock – to równie może mieć prawa Hulu, również może mieć Warner Bros. Jeśli jednak to robił WB, to z reguły to jest jednak WB na świat.

            Z tymi prawami zaczyna się robić niezły misz masz i niezły zamęt. Bo np dzisiaj jesteś napalony na serial FX, którego w Polsce nie ma i sądzisz, że będzie na STAR. A zaraz się może okazać, że będzie np na platformie SkyShowtime bo np Paramount robił dla nich 😉

            Viacom napisałem jako ogół w przypadku Showtime. Bo pod nich podlega wiele marek, więc jedno słowo ogranicza wymianę wszystkiego 😉

            Natomiast się zgadzam co do Comcast w sprawie HULU. Łatwo tego kąska nie odpuszczą.
            Zresztą dzisiaj THE CW nalężace do CBS oraz WB to kolejny wrażliwy temat i potencjalna wojna co i gdzie wyląduje. Jedno wiadomo – że umowa z Netflixem się skończyła i na nim wpadają tylko kolejne sezony istniejących już produkcji do któregoś tam roku (tam można wyczytać np na Deadline)

          • Co do Fargo, to kazdy portal na świecie pisał, że pomimo że to serial FX, prawa ma MGM i Amazon jeśli sfinalizuje kupno to wyląduje to na Amazon. I pewnie to nie jeden przypadek*

            *poprawione

          • Tak jak pisałem — sytuacje są różne i z “Fargo” może być dokładnie tak jak piszesz.

            Wróć. Kiedy jeszcze działał Showmax w Polsce, odwiedziłem ich siedzibę (książę był zapraszany wiele razy, ale tylko raz się skusił na odczepnego w drodze powrotnej z cholernej Ostrołęki) i rozmawialiśmy między innymi na temat praw do czegoś tam. Nie pamiętam, co to dokładnie było. Wiem tylko, że nie mogli kupić praw do czegoś związanego z Hulu albo FX właśnie. A może to było coś od Shotwime… Kto wie. Pojawił się też temat własnego streamingu Disneya i planowanego przejęcia 21st Century Fox (coś było mówione, że po tym przejęciu będzie im ciężko, bo… to był rok 2018, więc pamiętam to jak przez mgłę i miałem lekkiego kaca; srali się też przez ówczesną kwestię HBO i mnie dopytywali o szczegóły, jakbym cokolwiek wiedział… Oczywiście, że ja nic nie wiem). Chyba. Nie ważne. Ważne, że od słowa do słowa przeszliśmy na MGM i faktycznie od MGM kupili prawa do “Fargo”. Zapewne przypomnę sobie za jakiś miesiąc, o co wtedy dokładnie chodziło.

            Tylko że to jeden przypadek z tysiąca i na każdym trzeba przysiąść z osobna, a na to już szkoda życia. Trochę daleko zajechaliśmy od “Castle Rock” przez różne dziwne rzeczy, aż dotarliśmy do “Fargo”. I powtórzę raz jeszcze, że nie należy generalizować, bo każda umowa jest inna i zazwyczaj nie znamy ich szczegółów. Jeśli Hulu sobie oznaczy coś jako serial oryginalny i odtworzę ten serial w Polsce z logo Hulu, to napiszę, że to serial oryginalny lub stworzony na zlecenie Hulu, zaleznie od nastroju, żeby sobie niepotrzebnie nie komplikować życia. Uwielbiam słowa czy wyrażenia wytrychy. Może to lenistwo, może próba uchowania się przed skrajnym szaleństwem. Może jedno i drugie. Co za różnica.

  2. Znowu nie ma funkcji odpowiedz 🙁

    Więc jeśli chodzi o Showtime i ich chęć kupienia coś od FX/Hulu – w Polsce są umowy między podmiotami i chodzi o tzw okno.
    Zauważ, że na ten moment pierwsze okno do filmów na Polskę (nie mówię o SVOD, gdzie płacisz na żądanie za każdy tytuł) od Paramount, Sony, MGM, Disney i Warner Bros ma HBO
    Do Monolith (a tam LionsGate), Fox i Universal ma Canal+
    Netflix ma dzisiaj do w/w wytwórni drugie albo 3 okno.
    Więc tutaj poza prawami, liczy się który też jesteś w kolejce.

    Natomiast co do seriali ile wiem – FX, Showtime, HULU – HBO. Fox, CBS – C+. Do Sony różnie.

    Jestem teraz ciekaw, jak każdy wejdzie ze swoim VOD czy będzie dalej sprzedawał dystrybucje po roku czy dwóch czy będzie trzymał tylko dla siebie. Bo dzisiaj po około roku filmy WB wpadają do HBO a po kolejnych 6-8 miesięcach wpadają na Netflixa. A jak sie teraz zmieni jak wejdzie HBO Max. Disney, SkyShowtime – nie wiemy. Czy C+ i HBO mający dzisiaj pierwsze okno będą z automatu mieć drugie? A może po prostu wylecą z kolejki i Netflix jako że ma drugie, będzie miał teraz pierwsze?
    A może wcale nie będzie już wymiany filmów między streamingami?

    Gdyby Hulu kupił prawa do Fargo od MGM, to by Fargo nie było na Viaplay, który z Hulu nie ma umowy a ma serial Fargo (własnie przez to, że Fargo to MGM).
    Ale cholera wie co się dzieje za kulisami. Teraz wszyscy chcą swoje zabawki we własnej piaskownicy.

    Nie zgodzę się, że stary kontent się nie liczy. Jest wielu ludzi co po kolejnym gniocie obecnie produkowanym lubią wrócić do starych tytułow jak The Wire czy Rodzina Soprano.

    “Jeśli Hulu sobie oznaczy coś jako serial oryginalny i odtworzę ten serial w Polsce z logo Hulu, to napiszę, że to serial oryginalny lub stworzony na zlecenie Hulu, zaleznie od nastroju, żeby sobie niepotrzebnie nie komplikować życia.”

    A ja sobie komplikuje życie w przypadku Netflixa. Jeśli to Originals to nie oglądam. Jeśli oznaczony jako Originals to rzucam wtedy okiem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

squirt game

“Squirt Game”, czyli “Squid Game” ma swoją parodię dla dorosłych

peacock 2021

Peacock robi dobrą minę do złej gry