in

SUPER!SUPER!

Netflix jesienią pokaże adaptację gry mobilnej Ingress w formie anime

Ingress: The Animation rozgrywa się w świecie gry twórców Pokemon GO

Grafika promująca Ingress: The Animation

Jeśli marka Ingress niewiele Wam mówi, to i tak zapewne skojarzycie jeden z największych hitów w dziejach gier mobilnych, czyli Pokemon GO. Za obie produkcje odpowiada studio Niantic.

Jednak Ingress pomimo podobieństw w rozgrywce, nagród branżowych oraz świetnych opinii, nigdy nie udało się nawet uszczknąć popularności, jaką mogą poszczycić się mobilne Pokemony. Mimo to Netflix nawiązał współpracę, której efektem będzie animowana historia, rozgrywająca się w świecie stworzonym przez Niantic nieco ponad pół dekady temu.

Anime Ingress: The Animation będzie towarzyszyło premierze Ingress Prime, kontynuacji gry strategicznej, której akcja jest napędzana dzięki rozszerzonej rzeczywistości.

Netflix będzie strumieniował animację na całym świecie, a Fuji TV (obok kilku innych stacji) pokaże widowisko w nowym bloku +Ultra, który wystartuje w październiku.

Historia anime będzie reinterpretacją oryginału, a jednocześnie zostanie spleciona z już przedstawionym światem i nijako stanie się introdukcją do Ingress Prime – gry, której premiera odbędzie się w grudniu.

Przypomnę, że w świecie przedstawionym w Ingress, odkryto nieznaną materię.

Tym samym powstają dwie strony konfliktu – Oświeceni, którzy chcą rozpowszechnić materię, wpływającą na ludzi na różne sposoby oraz Ruch oporu, który robi wszystko, by ochronić przed nią ludzkość, gdyż według nich za materię odpowiada obca siła, chcąca poprzez nią przejąć władzę nad ludzkością.

Widowisko skoncentruje się na bohaterach obdarzonych niezwykłymi zdolnościami. Makoto widzi historię dotykanej rzeczy. Pracuje jako policjant i ukrywa przed innymi swoją moc. Podczas prowadzonego dochodzenia w sprawie eksplozji na terenie placówki badającej materię zwaną XM, widzi tajemnicze wspomnienia pewnej dziewczyny. Pochodzą one z pierścionka Sary, która jako jedyna przeżyła wypadek. W wizji widział osobę pochłoniętą przez czerwoną energię. Tym samym Makoto został uwikłany w olbrzymi spisek. Również Sarah dysponuje mocą, która sprowadza się do tego, że może dostrzec pewne aspekty czasu i przestrzeni. Dołączy do nich tajemniczy Jack. I właśnie ta trójka zostanie wciągnięta w środek walki pomiędzy Oświeconymi a Ruchem oporu i spróbują dowiedzieć się, co motywuje korporację, nadużywającą materii, eksperymentując nią na ludziach.

Produkcją zajmuje się studio Craftar, które jest znane przede wszystkim z pracy nad anime The Realtive Worlds.

Dwuczęściowej produkcji, która powstała przy współpracy z Hulu Japan. Akcja tego anime rozgrywa się w 2020 roku. Fabuła opowiada o uczniu szkoły średniej Shinie Hazamie, który na skutek powstałego pęknięcia rzeczywistości, spotyka swojego odpowiednika z alternatywnej Japonii.

Reżyserem Ingress: The Animation został Yuhei Sakuragi, którego możecie kojarzyć z pracy m.in. nad The Relative Worlds oraz krótkometrażowym Neon Genesis: Impacts czy The Case of Hana and Alice.

Wspierał go będzie weteran Takeshi Honda jako dyrektor artystyczny. Honda ma niesamowite doświadczenie, gdyż pracował nad takimi hitami jak Nadia: The Secret of Blue Water, Neon Genesis Evangelion, Bubblegum Crisis, Macross Plus oraz Ghost in the Shell.

Netflix z roku na rok inwestuje w coraz większą liczbę anime.

Czego efektem jest chociażby świetny Devilman Crybaby. To bardzo dobra informacja z naszego punktu widzenia. Bo chociaż biblioteka Netflixa w Polsce jest nieporównywalnie biedniejsza w porównaniu do Stanów Zjednoczonych, kiedy spojrzeć na japońską animację, to ze świecą szukać tego typu widowisk na HBO GO czy ShowMax (podczas rozmowy, którą odbyłem z przedstawicielką ShowMaxu w styczniu, dowiedziałem się, iż ten streaming nie planuje żadnych anime).

Gra Ingress w sklepie Google Play

Źródło: Variety, Anime News Network

Polub nas na Facebooku

gundam film aktorski gundam

Powstanie aktorski Gundam, czyli kina szykują się na kolejne wielkie roboty

box office usa weekend ant-man i osa

Box Office USA: Ant-Man i Osa poradził sobie gorzej niż oczekiwano