The Boys sezon 4

Joe Exotic chce poślubić mężczyznę poznanego w więzieniu

Dariusz Filipek
2 min czytania
Joe Exotic i John Graham

Z ostatniej chwili

Chociaż Joe Exotic siedzi i prędko z więzienia nie wyjdzie, to nadal wierzy w miłość i pragnie mieć kolejnego męża.

Joe Exotic na tę chwilę siedzi w tak zwanej ciupie — jak to niegdyś mawiano o więzieniach. Jednak nie o ciupach myśli, a o kolejnym mężczyźnie, którego chce poślubić. Aczkolwiek wcześniej musi rozwieść się ze swoim obecnym mężem, Dillonem Passagem, który jest jego trzecim czy czwartym ślubnym.

- Reklama -
Ad image

Coraz szybciej spadająca gwiazda serialu dokumentalnego “Król tygrysów” niedawno zaświeciła raz jeszcze w fabularnej opowieści odcinkowej serwisu Peacock“Joe vs. Carole”, gdzie w Exotica wcielił się John Cameron Mitchell (“Żona idealna”). Dokument doczekał się na Netfliksie dwóch sezonów i spin-offu, a życie skazańca dostarcza kolejnych szaleństw pomimo tego, że wydawało się, iż 59-letni Joe Exotic największe szaleństwa ma już za sobą.

Nie ma. Mężczyzna korzysta z życia za kratami, gdzie związał się z Johnem Grahamem, który odsiaduje wyrok w tym samym więzieniu. Z kolei Joe Exotic odsiaduje 21-letni wyrok, ale potrafi odnaleźć miłość nawet w tak niesprzyjających warunkach. Problematyczne jest to, że włamywacz, z którym połączyło go gorące uczucie, odsiaduje zaledwie 12-letni wyrok, więc panowie prędzej czy później będą musieli się rozstać na kilka lat.

Jakkolwiek, jak to mówi Joe Exotic – “Bóg działa w tajemniczy sposób”, więc może wszystko się ułoży i kochankowie będą żyli długo i szczęśliwie.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami – dołącz do nas w mediach społecznościowych!

Jeśli chcecie być na bieżąco, śledźcie nas na Threads, Facebooku, Twitterze, Linkedin, Reddicie i Instagramie. Zachęcamy również do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. W razie pytań lub sugestii piszcie do nas na [email protected]. Dołączcie do naszej społeczności i bądźcie zawsze na czasie z najnowszymi trendami i wydarzeniami! Nie zapomnijcie wpaść na nasz YouTube.

Podziel się artykułem
Zostaw komentarz