The Monster (2016)
4/10
Myślicie, że mała dziewczynka może pokonać wielkiego potwora? | Zrzut ekranu z filmu The Monster (2016)
in

The Monster (2016) – nie taki potwór straszny, ile okropny

Kameralne horrory, które mają ambicję nie tylko straszyć, ale chcą być również czymś ponadto, to bez dwóch zdań świetna sprawa. I właśnie takim widowiskiem miał być The Monster z 2016 roku. Niestety koniec końców okazuje się, że prawdziwym potworem jestem tylko ja, gdyż nie pozostaje mi nic innego, niż poznęcać się nad kreaturą wyprodukowaną, wyreżyserowaną i napisaną przez Bryana Bertino.

Przeczytaj recenzję: Annabelle: Narodziny zła

Opowiedział on historię młodej, pełnej problemów, nieprzygotowanej do macierzyństwa Kathy i jej nastoletniej córki, którą odwozi do ojca. Jeszcze przed ich podróżą dowiadujemy się, że młodziutka Lizzy musiała wcześnie dorosnąć przez alkoholizm matki. Jednak, żeby konwencji monster movie stało się zadość, a ckliwości nie wypełniały całego filmu – na ich drodze dochodzi do wypadku. Nie łapią zwykłej gumy, a trafiają na potwora, z którym mierzą się ramię w ramię. Co będzie ich katharsis – rozliczeniem z przeszłością, pokutą za grzechy, a także specyficznym obrazem dorastania i rozstania.

Bertino chciał stworzyć głęboką, wielowarstwową opowieść. Niestety nie odrobił lekcji i przekombinował. Warstwy mu się posypały, a głębi było w tym tyle, co w kolejnym odcinku Trudnych spraw.

Ogromnie się zawiodłem, gdyż reżyser ma na swoim koncie całkiem przyzwoitych Nieznajomych. Dlatego spodziewałem się czegoś na poziomie. Mimo to osiem lat po reżyserskim debiucie wydał gniota, zrealizowanego bez jakiegokolwiek polotu. Chociaż przyznam mu, że tytułowy potwór wygląda tak, jak wyglądać powinien i najpewniej na niego poszła lwia część mikroskopijnego budżetu. Jest wielki, zły i obrzydliwy. Niestety nie straszy. Nie zbudowano wokół niego odpowiedniego napięcia. Tym bardziej nie stworzono wrażenia, że takie coś mogłoby nas spotkać. Co w horrorach jest często niewybaczalne.

Nie powala również gra aktorska. Zoe Kazan wielką artystką nie jest, a na domiar złego jej postać mocno przerysowano. Przez co momentami nie tyle zatrważała upadkiem, ile śmieszyła i budziła zażenowanie. Lepiej wypadła Ella Ballentine, która przekonuje jako Lizzy i było mi jej momentami żal. Do czasu aż miałem serdecznie dość jej nieustającego szlochu. Jednakże na tym polu nie winiłbym młodej aktorki, a bardziej scenariusz i to jak poprowadził ją Bertino.

Ostatecznie The Monster nie sprawdza się ani jako dramat, ani jako horror.

Dostaliśmy produkcję nieciekawą, niezgrabnie przeintelektualizowaną, nudną oraz przeciętnie zrealizowaną. Totalna strata czasu i sztucznego deszczu, którego w filmie przelały się strugi. Nie polecam.

Oglądaj film The Monster w serwisie Chili >>

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter, Reddit bądź Instagram. Zachęcamy również do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News.

Napisz na [email protected], gdybyś miał jakieś uwagi. Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz nas wesprzeć, to możesz kupić nam kawę!

Ocena końcowa
4/10
4/10

Monster (2016)

Film tak potwornie słaby, że nie ma wyproś i trzeba omijać z daleka.

Wysyłanie
popkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small star
popkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small star
Ocena użytkownika
2 (1 Głos)

Napisał Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

Dodaj komentarz

Annabelle: Narodziny zła (2017) Recenzja
6/10

“Annabelle: Narodziny zła” – recenzja filmu

Trzeci sezon Narcos
8/10

Trzeci sezon Narcos jest jak kolumbijska kokaina – mocny i wciąga