netflix fast laughs
in ,

Netflix udostępnił Fast Laughs. Specyficzny klon TikToka pojawił się w krajach anglojęzycznych

Tak działa Netflix Fast Laughs

Netflix chce, żebyście się uśmiechnęli. Serwis w wybranych państwach zaprezentował funkcjonalność, która żywo przypomina to, czym od dawna zabijają czas użytkownicy TikToka.

Fast Laughs to nowa funkcja w mobilnej aplikacji Netflixa, do której dostęp mają obecnie widzowie w krajach anglojęzycznych — Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii czy Australii. Dzięki niej dotrzecie w mgnieniu oka do krótkich materiałów wyrwanych ze stand-upów czy filmów i seriali dostępnych w serwisie.

Serwis w zeszłym roku testował przez jakiś czas tę funkcjonalność, a teraz okazuje się, że zostanie ona z nami na dłużej. Jest to kolejny sposób, aby jeszcze mocniej zaangażować użytkowników, którzy coraz częściej wybierają krótkie i lekkie materiały z TikToka, zamiast oglądać wymagające uwagi filmy czy seriale. To również świetny pomysł, aby za pomocą szybkich i niezobowiązujących fragmentów promować swoje produkcje. Podczas oglądania klipu widz ma możliwość dodać materiał do listy obserwowanych.

Fast Laughs pozwala nie tylko oglądać klipy, ale również dzielić się nimi ze znajomymi oraz w mediach społecznościowych. Jednak materiał udostępniony na Instagramie czy Twitterze można odtworzyć wyłącznie na Netfliksie, na który przenosi odnośnik.

Już teraz serwis dał dostęp do dużej liczby klipów, a jednocześnie zapowiedziano, iż Netflix codziennie będzie dostarczał swoim subskrybentom do 100 wyselekcjonowanych materiałów dziennie. Ich długość zazwyczaj oscyluje od 15 do 45 sekund.

Obecnie Fast Laughs jest dostępne dla użytkowników iPhone’a, ale jeszcze w tym roku z nowej funkcjonalności skorzystają posiadacze smartfonów na Androidzie. Podobno funkcja może również zawitać na aplikacje telewizyjne.

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter, Reddit bądź Instagram. Zachęcamy również do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Piszcie na [email protected], gdybyście mieli jakieś pytania lub sugestie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Napisał Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

peacemaker serial recenzja hbo max

“Peacemaker” – sezon 1 – recenzja serialu

Ozark sezon 4 część 2

Kiedy “Ozark” wraca z drugą połową czwartego sezonu? Znamy datę premiery