Pokemon Go historia gier gra
in ,

SUPER!SUPER!

Krótka historia gier z serii Pokémon

Gdy w 2016 roku na smartfony i tablety wyszło Pokémon GO, cały świat oszalał na punkcie łapania tych pociesznych, japońskich stworków. Ze względu na dużą powtarzalność produkcja ta szybko znudziła się dużej części graczy, a przy zbieraniu Pokémonów zostali przede wszystkim najwierniejsi fani. Opowieść o tej serii gier jest jednak znacznie dłuższa i pełna wielkich wzlotów i spektakularnych upadków. Oto fascynująca historia Pokémonów!

Trudne Pokémonów początki…

Pierwsza gra Pokemon z serii, Pocket Monsters Red i Green, została wydana w 1996 roku na popularne w Japonii konsole przenośne GameBoy. Odpowiedzialne za nią studio GameFreak było tak naprawdę niewielkim, niskobudżetowym projektem, które podczas pracy nad pierwszymi Pokémonami wielokrotnie ocierało się o bankructwo. Ostatecznie jednak pomimo braku kampanii promocyjnych gra stała się dużym sukcesem, a GameFreak zyskało fundusze na zrobienie remake’u uważanego za pierwszą “prawdziwą” grę z serii, czyli Pokémon Red i Blue. Pierwsza generacja Pokémonów okazała się hitem przede wszystkim w Japonii, a zagraniczni gracze nie do końca załapali fenomen kolekcjonowania stworków. Olbrzymi sukces nadszedł dopiero wraz z drugą generacją, do której należą gry Pokémon Gold oraz Pokémon Silver, a także ich zaktualizowana wersja – Pokémon Crystal. Nowe gry nie tylko znacząco dopracowały podstawowe elementy rozgrywki takie jak kwestię łapania stworków czy używania przedmiotów, ale też dodały do gry ponad 100 nowych Pokémonów. Studio pochyliło się też nad kwestiami fabularnymi, co pozwoliło na wykreowanie wiarygodnego i rozległego uniwersum.

Dalsze generacje gier Pokémon

Od momentu wydania Pokémon Gold i Silver seria stała się ogólnoświatowym hitem, a jej twórcy zaczęli wypuszczać coraz to kolejne generacje gier, które przeznaczone były na nowe konsole Nintendo, w tym GameBoy Advance, Nintendo DS czy Nintendo 3DS, a ostatnio Nintendo Switch. W 2019 roku miała miejsce premiera gier Pokémon Sword i Shield, które należą do ósmej generacji zwanej Galar. Na ten moment istnieje około 900 różnych Pokémonów, które różnią się typami (np. wodny, ognisty, ziemny, stalowy itd.) oraz miejscem występowania, a także stopniem ewolucji. Seria wciąż jest ogólnoświatowym hitem, o czym świadczą też różne gry poboczne oparte na franczyzie. Przykładem takich produkcji może być popularna seria Pokémon Rangers, która zaczęła się od pierwszej części wydanej na Nintendo DS, a także seria Pokémon Mystery Dungeon, która pod względem gatunkowym jest dungeon crawlerem ucieszonym w świecie Pokémon.

Wznowienia starszych gier

Jednym z charakterystycznych elementów strategii GameFreak jest regularne wznawianie i dopracowywanie gier z poprzednich generacji. Przykładem takiego działania może być Pokémon HeartGold oraz Pokémon SoulSilver, czyli zaktualizowane wersje gier Pokémon Gold i Pokémon Silver, które zostały wydane na Nintendo DS. Twórcy znacząco dopracowali przy tym wszystkie elementy poprzedników, włącznie z grafiką, a także dodali zupełnie nowe elementy interfejsu wykorzystujące ekran dotykowy konsoli. Co istotne, gry umożliwiały przenoszenie znalezionych Pokémonów do Pokémon Pearl i Diamond, czyli czwartej generacji gier, co dało graczom dodatkowy powód do rozgrywki. W podobnej konwencji stworzono Pokémon Black 2 oraz Pokémon White 2, będące de facto sequelem do pierwszych części. Gracze mogli ponownie wrócić do regionu Unova, poznać dalsze losy postaci z jedynki, a także przejść zupełnie nową fabularną przygodę. Zdaniem wielu graczy to właśnie strategia dystrybucyjna GameFreak sprawia, że świat Pokémon jest aż tak wciągający!

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter bądź Instagram. Zachęcamy też do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Napisz na [email protected], jeśli masz jakieś uwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Coyote serial recenzja
5/10

“Coyote” – sezon 1 – recenzja serialu

Netflix wyłącznik czasowy

Netflix wprowadza wyłącznik czasowy. Z tą funkcją wreszcie zaśniecie snem spokojnym