Possessor recenzja film
5/10
Recenzja filmu "Possessor"
in

SMUTNESMUTNE SUPER!SUPER!

“Possessor” – recenzja filmu

“Possessor” to jeden z tych filmów, który ogląda się dosyć niewygodnie, bo jest w nim “prawie” wszystko, co przyzwoite widowisko powinno mieć. Jednak “prawie” to stanowczo za mało.

Gdybym “Possessor” oceniał wyłącznie z punktu widzenia pomysłu, byłbym milszy i delikatniejszy. W końcu interesująco futuryzujące filmy z przesłaniem są zawsze w cenie. Niestety filmowcy nierzadko zapominają, że nie wystarczy ciekawa koncepcja, aby ugościć widza bez ziewnięcia. Właśnie dlatego “Upgrade” nie wywołał u mnie dreszczy przyjemności, a “Lucy” uważam za dno, którego fenomenalnego przyjęcia nie mogę do dziś pojąć.

Gdzieś pomiędzy tymi filmami jest widowisko wyreżyserowane przez syna Davida Cronenberga, Brandona. Jego “Possessor” zaczyna się świetnie, obiecuje coś zajmującego, ale im dalej w las, tym płytszy jest to obraz. Do tego stopnia, że jego przesłanie, chociaż dosyć mądre, traci na znaczeniu w obliczu scenariusza, który sprawia wrażenie napisanego w pośpiechu – nakreślonego grubymi kreskami, aby dopisać jakąkolwiek akcję i intrygę do ciekawego pomysłu.

Idea jest taka, że opracowano technologię, która pozwala przejmować ludzkie ciała na odległość.

Wykorzystuje to tajna organizacja specjalizująca się w morderstwach na zlecenie. Za wielkie pieniądze spadają głowy wysoko postawionych osób, odstrzeliwanych przez nieświadomych nieszczęśników, których umysły zostały przejęte, aby dokonać mordu.

Possessor
Film niestety nie ma nam do zaoferowania głębi, a wszelkie jej przejawy są nietrafione

Tym razem pada na biznesmena (w tej roli – uwaga, spoiler! – Sean Bean, który tym razem nie ginie, chociaż niewiele brakowało). Pozbyć ma się go zięć, który lubi przyćpać (Christopher Abbott). Po zamordowaniu teścia, żony i samobójstwie Colina, interes ma trafić w inne ręce. Mężczyzna jest tylko naczyniem sterowanym przez Tasyę (Andrea Riseborough). Kobieta wykonująca zlecenie nie jest w najlepszym stanie. Jej małżeństwo się sypie, jej forma psychiczna jest daleka od dobrej, a mordowanie ludzi na odległość dosyć nieprzyjemnie się jej udziela i zaczyna zdradzać mocne symptomy dyssocjalnego zaburzenia osobowości – zabijanie nie tyle przychodzi jej z łatwością, ile ją kręci. Ostatecznie rzeczy nie idą po myśli morderczyni, a Colin powoli odzyskuje świadomość. Kiedy to się dzieje i mężczyzna uświadamia sobie, iż jest ofiarą chorej manipulacji, wszystko staje na ostrzu noża.

W międzyczasie dostajemy sporo krwistych momentów oraz akcji, a także niepotrzebną dawkę teatralnego biadolenia między żywiołowszymi scenami.

Film stawia pytanie, co byłoby, gdyby przejmowanie ciał było możliwe. Odpowiedź jest tutaj dosyć oczywista – byłoby nieciekawie. Jednocześnie widowisko pokazuje, że paranie się morderczą profesją zamienia ludzi w łaknące krwi bestie, co również jest dosyć oczywiste. I niemal tyle. Poza tym śledzimy Colina nieogarniającego, co się z nim wyprawia; Colina, który stara zracjonalizować sobie ogrom bagna, w który go wpakowano; oraz Colina łaknącego zemsty na kobiecie grzebiącej w jego umyśle.

Possessor recenzja
Tasya to jedna z bardziej nijako napisanych postaci w “Possessorze”

Nie wypadło to szczególnie zajmująco. Postawione pytania są w gruncie rzeczy prostackie, gdyż odpowiedzi na nie wydają się skrajnie proste. Narracja, chociaż gdzieniegdzie znajdziemy w niej “momenty”, kompletnie mnie nie porwała. Z kolei realizacyjnie “Possessor” jest po prostu porządny. Niektóre sceny, jak chociażby bardzo krwawy początek filmu, to przyjemne wizualnie obrazy rzezi.

Na aktorach ciężko wieszać psy. W końcu artyści zazwyczaj grają tyle, jak dalece scenariusza staje. A że w tym przypadku nie ma go zbyt wiele i jest zdawkowy oraz niemal kompletnie pozbawiony ikry, to nie mieli za bardzo czego się chwycić i ja im to wybaczam.

Pomysł i przesłanie tej produkcji w odpowiednich warunkach byłyby naprawdę zajmujące.

Jednak “Possessor” to film straconej szansy, który nie zapisze się wielkimi zgłoskami w historii kinematografii, jak inne produkcje w tym gatunku – “Łowca androidów”, “Matrix” czy “Ex Machina”. Wymienione, to widowiska, które dostarczyły ciekawe koncepcje, mające jednocześnie głębię i sprowadziły się do czegoś ponad chęć opowiedzenia historyjki dla samej radości opowiadania historyjek.

Possessor film
Christopher Abbott jako Colin dał radę, ale nie miał czego grać

Wystarczyło przysiąść dłużej, zastanowić się głębiej, a przede wszystkim napisać solidny scenariusz, który chwyta nie tylko za oczy rozbryzgami krwi, ale również dramatyzmem, chwytającym za serce. Zamiast tego otrzymaliśmy nieco fantastycznonaukowego łubudubu i trochę bełkotu w średnim stylu, z których w sumie niewiele wynikło. Miejscami ładna to bajka, ale kompletnie nie moja bajka.

*Oglądałem “Possessor: Uncut”. Być może pierwotna wersja filmu miała więcej sensu. Nie mam pojęcia i nie bardzo chcę się dowiedzieć.

Oglądaj film “Possessor” w serwisie Chili ▶

🌎 Chcielibyście oglądać serwisy strumieniujące ze wszystkich stron świata? Polecamy NordVPN, z którego skorzystacie już za 3,15 euro miesięcznie. Usługa pozwala na oglądanie serwisów Disney Plus, wszystkich wersji Netflixa, HBO Max, Hulu, BBC iPlayer i wielu innych. Z NordVPN możecie korzystać zarówno na komputerach, jak i smartfonach, przystawkach multimedialnych, telewizorach czy tabletach. Usługa działa zarówno na Androidzie, Windowsie, Linuksie, jak i na urządzeniach Apple. Dodatkowo zabezpieczycie swoją anonimowość w sieci.

Znajdź nas na Facebooku

Recenzja filmu "Possessor"
5/10
5/10

Werdykt

“Possessor” to film straconej szansy

Dariusz Filipek

Napisał Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading…

Coyote serial 2021 premiera online lektor napisy gdzie oglądać Breaking Bad

Premiera dnia: “Coyote” w serwisie CBS All Access

Chicago Fire sezon 9 Chicago P.D. sezon 8 Chicago Med sezon 6

Premiera dnia: “Chicago Fire”, “Chicago P.D.” oraz “Chicago Med” wróciły po przerwie