in ,

SUPER!SUPER!

TOP5 nadchodzących polskich seriali w 2018 roku

Podpowiadamy, na jakie polskie seriale warto czekać w drugiej połowie 2018 roku i gdzie się pojawią

Ślepnąc od świateł, 1983, Rojst, Nielegalni i Pułapka (zdjęcia: materiały prasowe; edycja Popkulturyści)

Chociaż Miodowe lata ciągle znajdziecie na Ipli, a nowe odcinki Na Wspólnej nie przestaną straszyć w ramówce i telewizyjni twórcy do utraty tchu będą pracowali nad kolejnymi serializowanymi mockumentami opowiadającymi o problemach dnia niecodziennego, to wreszcie coś się zmienia. Wiatr zmian, wiatr dobroci, wiatr zachodniej serialowej cywilizacji nadciąga do Polski.

Pułapka od TVN, Nielegalni od Canal+, Rojst od ShowMaxu, 1983 od Netflixa, Ślepnąc od świateł od HBO – właśnie na te polskie seriale czekamy z wytęsknieniem. Co oczywiste, już wcześniej mogliśmy się poszczycić dobrymi historiami w odcinkach, które rozkochiwały widzów. Produkcje takie jak Wataha czy Artyści pokazały, że potrafimy robić widowiska lokalne, ale na światowym poziomie.

Jednak jeszcze nigdy wcześniej nie zapowiedziano tak wielu seriali wysokiej jakości, które pojawią się w jednym półroczu. I chociaż dzisiejsza lista grupuje widowiska od najgorzej do najlepiej zapowiadających się, nie oznacza to wcale tego, że serial z ostatniego miejsca będzie słaby. Istnieje spore prawdopodobieństwo, iż wszystkie z wymienionych produkcji dostarczą jakość, o której będzie się pisało i rozmawiało przez najbliższe miesiące.

Jakiś czas temu nawet wspomniałem, że 2018 rok będzie pierwszym, który rozpocznie złotą erę dla polskich seriali, a poniższy ranking jest tego koronnym dowodem.

#5 Pułapka

Data premiery: wrzesień; liczba odcinków: 6; platforma: Player.pl (TVN)

Pamiętam słowa dyrektora programowego stacji TVN Edwarda Miszczaka, który powiedział Wirtualnym Mediom: (…) nie chcieliśmy Belfra na głównym kanale. Bo to jest za gęsty serial, dramatycznie umoczony w życiu. Przegapisz jeden odcinek, bo nie miałeś czasu, żeby go obejrzeć, i już nic nie wiesz. Odpadasz. Tam zmiana akcji odbywała się w ostatniej minucie serialu.

Najwidoczniej w stacji zmieniono zdanie. Chociaż faktycznie Pułapka bardziej wygląda na produkcję, która nie tyle trafi do masowego widza na głównej antenie, ale przede wszystkim będzie doskonałym tytułem promującym Player.pl. Nawet jeśli nie mam racji i powody powstania tego serialu są zupełnie inne, to warto pochwalić TVN za śmiałą decyzję.

W główną bohaterkę wcieliła się Agata Kulesza, którą zapewne doskonale kojarzycie z takich kinowych hitów jak Ida, Róża, Zimna wojna i Jestem mordercą. Serial zapowiada się intrygująco, a zarys fabuły brzmi ciekawie.

Gram tam pisarkę, która zajmuje się pisaniem powieści kryminalnych, ale życie jak to życie, nagle wciągnęło ją w rzeczywisty i prawdziwy kryminał. Pułapka, jak to pułapka, wiadomo, nie mam odwrotu, muszę tam w ten sposób działać. No, trochę zabójstw tam jest, nawet liczyłam ile, ale nie mogę powiedzieć, kto zginął, ale koło pięciu osób na moje oko ginie. (…) jest Joasia Kulig, jest Kinga Preis, jest Leszek Lichota i bardzo zdolna młoda aktorka Marianna Kowalewska. Głównie z Marianną biegamy i uciekamy przed tymi wszystkimi zdarzeniami. Musimy się kryć, musimy uciekać. – Powiedziała Agata Kulesza w Dzień dobry TVN.

To może być naprawdę bardzo dobra telewizja, o ile TVN ostatecznie nie rozmienił się na drobne, jak to było niegdyś w przypadku świetnie zapowiadającego się Belle Epoque. Daję Pułapce kredyt zaufania przede wszystkim z uwagi na to, że serial reżyseruje Łukasz Palkowski, który dał się poznać od najlepszej strony dzięki Bogom i pierwszemu sezonowi Belfra. Jednak serial zajął ostatnie miejsce w rankingu z uwagi na to, że mimo wszystko produkcje kanałów naziemnych trzeba traktować z pewnym dystansem. Są świetni w promowaniu, ale rzadko dostarczają odpowiednią jakość (przynajmniej wtedy, kiedy mówimy o serialach).

Ponadto jesienią na antenie TVN pojawi się jeszcze inny nowy serial. Pod powierzchnią ma być 8-odcinkową historią obyczajową. Jednak widowisko reżyserowane przez Borysa Lankosza nie zapowiada się na tyle ciekawie, by pobić Pułapkę w bratobójczej wojnie na łamach tego rankingu.

#4 Nielegalni

Data premiery: jesień; liczba odcinków: 10; platforma: Player.pl (Canal+)

Serialowa adaptacja prozy Vincenta V. Severskiego ma być thrillerem kryminalnym pełną gębą. Akcja widowiska będzie toczyła się na terenie całej Europy i opowie o oficerach polskiego wywiadu pracujących pod przykrywką. Obiecano nam wartką akcję przepełnioną napięciem i sporo zwrotów akcji.

Za Nielegalnymi przemawiają przede wszystkim twórcy i rozmach produkcji. Ekipa realizacyjna odwiedziła nie tylko Warszawę, ale również Sztokholm, Stambuł i Mińsk, a w obsadzie znalazło się kilka zagranicznych nazwisk. Za produkcją stoją ludzie, którzy dali się poznać od najlepszej strony, dostarczając takie widowiska jak Pakt, Bez tajemnic czy Uwikłanych.

Nielegalni zapowiadają się ciekawie, ale jestem ostrożny, gdyż przy tak dużych produkcjach często zapomina się o dobrym przedstawieniu historii, skupiając się na próbie sprzedaży otoczki. Jeśli obie rzeczy pójdą w parze, to możemy mieć do czynienia z jednym z najlepszych rodzimych seriali ostatnich lat, którego nie powstydziłyby się zachodnie stacje i streamingi.

#3 Rojst

Data premiery: 19 sierpnia; liczba odcinków: 5; platforma: ShowMax

Akcja serialu Rojst rozgrywa się na polskiej prowincji pomiędzy stanem wojennym a Okrągłym stołem. Dochodzi tam do dziwnych zdarzeń. Morderstwo prostytutki i miejscowego partyjnego działacza zbiega się z samobójstwem pary nastolatków. Czy sprawy się łączą? Tego nie wiemy, ale sprawdzi to zgorzkniały dziennikarz Witold Wanycz (w którego wcielił się Andrzej Seweryn) oraz jego młodszy kolega po fachu, Piotr Zarzycki (w tej roli Dawid Ogrodnik) syn lokalnej partyjnej szychy.

Lata 80., dziennikarskie śledztwo, ciężki klimat (zajawka serialu aż od niego kipi, pomimo tego, że trwa zaledwie pół minuty) – jestem kupiony. Z jednej strony będzie to dla widzów starszych powrót do słusznie minionych czasów, a dla młodszych ukazanie świata, który znają tylko z opowieści. Ponadto dobrze nakręcone pełnokrwiste dziennikarskie kryminały są zawsze w cenie.

Za produkcją stoi Jan Holoubek, który podjął się reżyserii. Jako reżyser jeszcze nie pokazał, na co go stać, gdyż do tej pory w swoim portfolio ma wyłącznie kilka średniaków, ale zapowiada się na to, że i tak nieco zmyje niesmak po słabiznach Patryka Vegi, którymi zasypywał nas ShowMax w ostatnich miesiącach.

#2 1983

Data premiery: jesień lub zima; liczba odcinków: 8; platforma: Netflix

1983 skupi się na zaprezentowaniu alternatywnej historii Polski. Autorzy serialu zadali sobie pytanie, co byłoby, gdyby nie doszło do rozmów przy Okrągłym stole, a Mur berliński ciągle straszyłby zachód. A wszystko to przez atak terrorystyczny, do którego doszło w tytułowym roku. Akcja serialu przenosi się dwadzieścia lat do przodu, kiedy Polska ciągle jest częścią Związku Radzieckiego. Życie przez ten czas przebiegało w miarę spokojnie, ale w 2003 roku reżimowi przywódcy chcą wtłoczyć plan, który całkowicie odmieni los obywateli. Intryga odkryta przez oficera śledczego i studenta prawa może doprowadzić do rewolucji w zniewolonym kraju, a ich stawia w śmiertelnym zagrożeniu.

Kocham fikcję polityczną, a nie jest to coś często spotykanego. Nawet jeśli pojawi się jakiś serial w tym nurcie, najczęściej nie są to produkcje wysokich lotów. Chwalebnym wyjątkiem jest tutaj The Man in the High Castle od Amazonu.

Jednak jestem spokojny, bo Netflix idealnie wybrał twarz swojego pierwszego serialu realizowanego w Polsce. Agnieszka Holland już współpracowała z serwisem, gdyż reżyserowała jeden z największych hitów platformy, czyli House of Cards. Reżyserka nominowana do Oscara za scenariusz do filmu Europa Europa ma przepastne portfolio i niesamowitą osobowość. To połączenie, które jest gwarantem produkcji na najwyższym światowym poziomie.

Twórcy, pomysł i Netflix, który bardzo wierzy w ten projekt – to wszystko napawa mnie niesamowitym entuzjazmem. I na pewno serial wzbudzi sporo kontrowersji w Polsce, w której obecnie podziały społeczne są niesamowicie głębokie, a pani Holland jest oddaną i niezbolałą przeciwniczką obecnego obozu rządzącego. Będzie ciekawie.

#1 Ślepnąc od świateł

Data premiery: jesień; liczba odcinków: 6; platforma: HBO GO

Adaptacja powieści Jakuba Żulczyka zabierze nas do świata narkotykowego upodlenia. Główny bohater Ślepnąc od świateł to niedoszły absolwent ASP, porzucił studia, według niego gwarantujące mu, że w życiu niczego nie osiągnie. Zamiast tego robi karierę w handlu kokainą. Za dnia śpi, a nocami rozprowadza towar i brutalnie rozprawia się z dłużnikami.

Historia to obrzydliwa, wulgarna i cholernie wciągająca. Jednak słuchając audiobooka, wydawało mi się, że byłby to genialny materiał na film, jeśli miałaby to być bardziej ekranizacja niż adaptacja. Dlatego zakładam, iż serial będzie się książkowych korzeni trzymał, ale z pewnym dystansem, bo ciężko byłoby tę historię przełożyć w skali bliskiej 1:1, kiedy myślimy o godzinnej formule odcinkowej. Co jest dobre również z innego powodu, bo chociaż książka jest świetna, to po co odtwarzać dwa razy to samo.

Tworząc ranking, ciężko było mi zdecydować, co wrzucić na pierwsze miejsce. Z jednej strony Agnieszka Holland to świetna reżyserka, a jej serial zapowiada się lepiej niż dobrze, z drugiej HBO ma za sobą kilka udanych widowisk stworzonych w Polsce. Ponadto stacja słynie na świecie z tego, że jeśli coś robi, zazwyczaj robi to genialnie albo bardzo genialnie. Tym samym poszedłem nie za głosem serca, a rozsądku wygrawerowanego w historii doświadczeniem.

W Ślepnąc od świateł zobaczymy m.in. Cezarego Pazurę, Roberta Więckiewicza i Aldonę Orman. Kazik Staszewski dostał propozycję, żeby w czołówce użyć hitu Kazika na żywo Tata dilera. Reżyseruje Krzysztof Skonieczny. To będzie mocne.

tani netflix turcja netflix tani netflix tanio netflix turcja

Turecki przekręt, czyli sposób na tani Netflix z Turcji już za 12 zł

netflix awatar netflix awatary nowe awatary netflix

Netflix wprowadzł nowe awatary. Od teraz ubarwisz konto swoim ulubieńcem