in ,

SUPER!SUPER! SMUTNESMUTNE WTF?!WTF?!

The Rain – sezon 1 – recenzja serialu Netflixa

Z dużej chmury mały deszcz

Bohaterowie The Rain równie rzadko mogą liczyć na spokojną kąpiel, co na beztroski śmiech.

Przed premierą serial The Rain wzbudzał niesamowite zainteresowanie. Szczególnie wśród młodzieży, która łaknęła odtrutki w oczekiwaniu na kolejny sezon Dark. I właściwie poniekąd dostali to, czego chcieli. Mroczne sci-fi z młodymi bohaterami.

W niemieckim serialu mieliśmy mordercze podróże w czasie, w The Rain jest zabójczy deszcz. Zapomnijcie tym samym o gorączkowym ściąganiu prania, kiedy lekka mżawka opada na ziemię. Pozostaje zostać w domach i liczyć krople spadające z nieba. Widowiska jednak łączy to, że traktują o młodzieży, starającej odnaleźć się w wyjątkowo niebezpiecznych okolicznościach.

Wszystko zaczęło się od niepokojących wieści w mediach, że w jednym z miast Danii ludzie padają jak muchy. Frederik wie, że to wina zabójczego wirusa, gromadzącego się w chmurach. Tym samym ukrywa swoje nastoletnie dzieci w ultranowoczesnym bunkrze ukrytym w lesie. Zostawia ich tam na sześć długich lat, nie dając znaku życia. Jego córka musi w tym czasie szybko dorosnąć i być dla młodszego brata nie tyle siostrą, co przede wszystkim matką. Chłopak z roku na rok mężnieje, zaczyna sprawiać coraz większe problemy, a zapasy skrywane w bunkrze kurczą się do zera. Muszą wyjść na powierzchnię i je uzupełnić. Żyją ciągle nadzieją, że ich ojciec gdzieś tam jest i na nich czeka. W międzyczasie natkną się na grupkę młodych ocalałych, którzy jak oni, w opustoszałej Danii szukają nieprzeciekającego dachu nad głową i pożywienia. Początkowo są nieufni wobec siebie, ale z czasem zawiązują się przyjaźnie, a mimo panującego dookoła mroku i czyhającej na każdym kroku śmierci, nieśmiało rozkwita miłość.

Największą wadą The Rain jest to, że serial momentami strasznie mnie nużył i rozgorączkowany czekałem aż wydarzy się coś ciekawego.

Niestety nawet wtedy, kiedy coś się działo, fabuła uderzała w strasznie dziwne rejony. Przyznaję, że nastawiłem się na czystej maści survival i sądzę, że historia o przetrwaniu w czasie zagłady, byłaby świetnym kręgosłupem dla akcji. Zamiast tego dostałem trochę rzeczy, na które czekałem oraz niezbyt przystającą do rzeczywistości futurystykę. Gdzieś tam wrzucono kanibali, gdzie indziej mamy hologram z mapą, wirus w ciele dziecka, a na domiar wszystkiego jest jeszcze organizacja, która o wszystkim wiedziała i na dobrą sprawę nic z tym nie zrobiła. Nic, poza wybudowaniem mnóstwa bunkrów na terenie Danii. Sznurki fabularne są porozciągane do granic przyzwoitości, ale mimo wszystko jakoś się łączą, chociaż ciężko dać wiarę tej historii. W niektórych serialach przeszkadza to mniej, w innych bardziej, w tym momentami pogrąża opowieść w meandrach absurdu.

netflix the rain 2018

Plusem serialu są głównie bohaterowie. Chociaż poprowadzono ich trochę, jak liście na wietrze, a pod koniec pewnie sami nie wiedzą, o co im chodzi i co robią, to oglądając, zależało mi na nich.

Bardzo nie chciałem, żeby ich zmoczyło. Każdy z nich ma swoje tragedie z przeszłości, których bagaż niosą po spustoszonym świecie. Przyjemnie obserwuje się, jak pomimo różnic, odmiennych celów, grupka mimo potknięć trzyma się razem i tworzy coś, co przypomina rodzinę. Niejednokrotnie ich przyjaźń jest silniejsza niż więzy krwi.

Ponadto The Rain jest bardzo przyzwoicie zrealizowane. Scenografia, kostiumy, zdjęcia – nie spodziewajcie się fajerwerków, ale też nie ma za bardzo na co narzekać.

Jeśli lubicie Dark, to ten serial zapewne również przypadnie Wam do gustu. Odnajdziecie w nim też dużo z walki o przetrwanie rodem z The Walking Dead i troszkę młodzieżowej dramy z The 100. Chociaż klimat opisywanego dziś widowiska, jest o wiele cięższy niż ten w produkcji stacji The CW. Ostatecznie nie jest to serial zły, ale strasznie szkoda, że ktoś nie przeczytał scenariusza na spokojnie, nie przepisał go i nie stworzył czegoś znacznie lepszego.

The Rain na Netflix

Nie przegap majowych premier. Kliknij ulubiony serwis i dowiedz się więcej.

The Rain (2018) - sezon 1
6/10

Ocena końcowa

Przyzwoite, mroczne widowisko, które przypadnie do gustu młodszym widzom. Jednak ma swoje problemy.

Sending
User Rating 2 (2 votes)

Napisane przez Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

Trzynaście powodów lepsze niż Stranger Things?

10 najpopularniejszych seriali w USA – Trzynaście powodów czy Stranger Things?

netflix evil genius serial evil genius 2018 evil genius netflix
6/10

Evil Genius – sezon 1 – recenzja kryminalnego serialu dokumentalnego Netflixa