in ,

SUPER!SUPER!

Śmierć nadejdzie dziś 2 – recenzja sequela pokręconego slashera

Śmierć wróciła, ma się całkiem dobrze i nadejdzie dziś drugi raz. Sprawdzamy, jak się ma sequel horrorwej wariacji wokół Dnia świstaka.

Śmierć nadejdzie dziś 2 (źródło: Blumhouse Productions; edycja: Popkulturyści)

Wydaje mi się, że żaden podgatunek horroru nie łączy się z komedią tak dobrze, jak slasher. Przez wdrukowaną weń tożsamość gatunkową trudno mu uniknąć powtarzalności, a stąd krótka droga do parodii. Twórcy Śmierć nadejdzie dziś 2 uczynili z tego atut, jednocześnie dając nam całkiem oryginalną i zabawną wariację w gatunku. Uniknęli nudy, blendując elementy typowego teen slashera z Dniem świstaka, ale to już było w pierwszej części, prawda???

Nie do końca. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana przez wynalazek paru uczelnianych nerdów. Ich maszyna w niekoniecznie jasny sposób zapętliła Tree (świetna Jessica Rothe) w dniu jej urodzin. Z tą różnicą, że któryś z kolei reset przez śmierć wrzuca ją do równoległej rzeczywistości, w której morderca w masce bobasa czyha na życie jej przyjaciół. Ni z gruchy, ni z pietruchy na scenę wkraczają motywy z Incepcji, Powrotu do przyszłości i Efektu motyla. W tej rzeczywistości matka Tree żyje, a Carter jest w związku z Danielle. Nadaje to filmowi mile widziany ciężar emocjonalny, bez którego Śmierć nadejdzie dziś 2 mogłoby być średnią, łatwą do zapomnienia komedią o psycholu z nożem, polującym na nastolatków. Takich elementów jest więcej i skutecznie odwracają uwagę widza od tego, że ten film to komedia zbudowana przy pomocy paru wytrychów z podręcznika Jak nakręcić teen slasher.

Tree zawiązuje drużynę z nerdami, będąc ich chodzącym notatnikiem algorytmów, z których jeden może przerzuci ją do jej rzeczywistości… gdzie w końcu będzie musiała się pogodzić ze śmiercią matki. Jednocześnie ratuje siebie i kieszonkową wersję nerdów z Teorii wielkiego podrywu przed morderczym bobasem. W filmie nie ma miejsca nawet na sekundę dłużyzny czy nudy. Duża w tym zasługa Jessiki Rothe. Gdy trzeba, rozśmiesza widownię do braku tchu, a w bardziej emocjonalnych scenach było mi prawie tak samo smutno, jak jej. Ale to motyw z bikini wygrywa wszystko.

Śmierć nadejdzie dziś 2 śmierć w bikini
Śmierć w bikini? Czyżby twórcy Śmierć nadejdzie dziś 2 zasłuchiwali się w Republice? (źródło: Blumhouse Productions)

Jako że za produkcję filmu odpowiada studio Blumhouse, można się spodziewać kolejnych części – już – franczyzy. Jeśli współscenarzysta i reżyser Christopher Landon pójdzie w kierunku sugerowanym przez scenę po napisach, stworzy to ogromne możliwości rozwoju serii. Być może nawet czegoś na miarę Krzyku nieodżałowanego Wesa Cravena. Chyba już czas, żeby Ghostface oddał nóż młodszemu pokoleniu.

Recenzja filmu Śmierć nadejdzie dziś 2 (Happy Death Day 2U) (2019)
7/10
7/10

Werdykt

Fun, fun, fun.

Good Girls sezon 1 recenzja serial netflix
6/10

Good Girls – sezon 1 – recenzja serialu kryminalnego komediodramatu

Kapitan Marvel recenzja
7/10

Kapitan Marvel – recenzja superbohaterskiego filmu Marvel Studios