bracia dufferowie seriale stranger things
Obym się mylił i bracia Dufferowie jeszcze kiedyś mieli czas na dostarczenie nam czegoś na poziomie "Stranger Things"
in

SUPER!SUPER! SMUTNESMUTNE

Czy to początek końca braci Dufferów? Twórcy “Stranger Things” chcą nas zasypać serialami

“Stranger Things” jest małym objawieniem, ale co się stanie, kiedy twórcy serialu rozmienią się na drobne? Prawdopodobnie nic dobrego.

CZYTAJ WIĘCEJ O:
Bracia Dufferowie / Stranger Things

Kiedy ogłoszono, że bracia Dufferowie po hitowym “Stranger Things” zasypią nas licznymi produkcjami, zamiast się z tego cieszyć, zacząłem się srogo niepokoić.

Od serialu do seriali

Pamiętam wiele smutnych historii, kiedy twórcy u szczytu wpadali w produkcyjne odmęty. Tak jest obecnie z Jedem Mercurio, który po kilku sukcesach wszedł w masową produkcję i nieco stracił na moim szacunku, gdyż jego nazwisko coraz częściej sygnują średniaki pokroju “Trigger Point”, “Pola krwi” czy “DI Ray”. Najlepsza część jego twórczości przypada na “Przypadki”, “Line of Duty” i na “Bodyguarda” – opowieści, którym oddawał całego siebie, zasiadając na najważniejszym stołku w pokoju scenarzystów.

Podobnie było z braćmi Russo, którzy po “Avengers: Koniec gry” firmują swoimi nazwiskami średniawe akcyjniaki produkowane głównie dla Netflixa. Mam nadzieję, że “Gray Man” podreperuje moje zdanie o ich talencie. Jednak nawet jeden z najsprawniejszych producentów stąpających po tej ziemi, Kevin Feige, zresztą ojciec chrzestny ich sukcesu, obecnie ma problem, aby utrzymać Marvel Cinematic Universe w ryzach. Kiedy produkował dwa, czasem trzy filmy w roku, wszystko szło w miarę gładko. W zeszłym roku dostaliśmy trzy filmy, trzy serialowe sezony od Marvel Studios i widać, że liczba produkcji niekoniecznie idzie w parze z jakością.

Bracia Dufferowie
Bracia Dufferowie (Getty/Kevin Winter)

Dlatego nadzieje nadziejami, a rzeczywistość pokazuje, iż zbyt wiele rzeczy z jednego garnka produkcyjnego rzadko przynosi wiele dobrego. Widać to także na przykładzie Ryana Murphy’ego i gromady innych twórców, kiedyś uznawanych za najważniejsze nazwiska w branży, którzy obecnie serwują nam przeważnie najwyżej znośne widowiska.

Nie idźcie tą drogą

Tą samą drogą – drogą najpewniej obsypaną grubo dolarami o najwyższych nominałach – idą bracia Matt i Ross Dufferowie, twórcy “Stranger Things”. Właśnie ogłosili, iż otwierają firmę produkcyjną Upside Down Pictures, która pod swoim parasolem zmieści twórców mających w najbliższych latach zapewnić nam wysyp hitów.

Będą przyglądali się serialowej adaptacji “Death Note”; pieczą producencką otoczą Jeffreya Addissa i Willa Matthewsa, którzy wracają z kolejnym serialem po “Ciemnym krysztale: Czas buntu”; powstanie także odcinkowa adaptacja powieści Stephena Kinga i Petera Strauba “Talizman”; ogłoszono sztukę sceniczną osadzoną w świecie i mitologii “Stranger Things” oraz dostaniemy obiecywany od dawna spin-off tego serialu.

Resident Evil Remedium

Netflix na lipiec

To już lipiec, więc czas na kolejną dawkę nowości na Netflix. Przed Wami najpełniejsza lista premier w polskim internecie. Co nowego w lipcu? ▶

Brzmi suto, ale Dufferowie swój największy sukces zawdzięczają “Stranger Things” – opowieści od początku do końca przez nich wymyślonej, napisanej, do której nakręcili większość odcinków. Poświęcili tej historii mnóstwo serca, potu i starali się dopieścić ją w każdym calu. Między innymi dlatego nie dostawaliśmy rokrocznie kolejnych sezonów widowiska z dzieciakami z Hawkins.

Początek końca

Czy podobnie zdołają nas zachwycić kilkoma projektami, przy których będą musieli w mniejszym lub większym stopniu pracować naraz??? Najpewniej nie i długo poczekamy na coś, co przynajmniej zbliży się do poziomu ich dotychczasowego opus magnum.

Bardzo chciałbym się mylić, ale takie nazwiska jak Mercurio, Russo czy Murphy przypominają mi, że najlepsi twórcy spisują się przede wszystkim wtedy, kiedy nie mają zbyt wiele na głowie i są skupieni na jak najmniejszej liczbie projektów. Kiedy idą w masówkę, zazwyczaj nie wychodzi z tego wiele dobrego.

Vinyl HBO Max

HBO Max się odchudza

Z HBO Max znikają produkcje oryginalne. Już nie obejrzycie tam m.in. “Vinyla”. Co się stało z HBO Max? ▶

Być może braciom uda się jakoś pogodzić obowiązki producentów licznych widowisk i jednocześnie będą z sukcesem grzebać w kolejnej wielkiej rzeczy. Trzymam za to kciuki. Jednak z mojej strony to myślenie życzeniowe, gdyż więcej przemawia za tym, że ciężko będzie im zarazem zjeść cukierek i mieć cukierek.

Co nie zmienia tego, iż bracia Dufferowie najpewniej jeszcze przez długi czas będą wielkimi nazwiskami w branży, ale jeśli noga im się teraz powinie, to nie będziemy o nich mówili z aż taką estymą, z jaką mówiliśmy o nich do tej pory i kolejna legenda przejdzie do lamusa, a niceo przynajmniej przyblaknie.

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter, Reddit bądź Instagram. Zachęcamy również do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Piszcie na [email protected]pkulturysci.pl, gdybyście mieli jakieś pytania lub sugestie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Napisał Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

Dłoń króla słońca
8/10

Wyryć własną ścieżkę | „Dłoń Króla Słońca. Kroniki Olchy. Tom 1” – recenzja

assassin's creed, ubisoft

Ubisoft i uśmiercanie serii “Assassin’s Creed”, czyli przepis na wspaniałe urodziny