the sinner julian serial netflix recenzja serialu sezon 2
7/10
Recenzja serialu The Sinner: Julian (Netflix)
in

SUPER!SUPER! SEXYSEXY WTF?!WTF?!

The Sinner: Julian – sezon 2 – recenzja serialu

Jeśli to The Sinner, to znaczy, że znowu mordują. I dzieje się to, chociaż książkowe źródełko wyschło. Na szczęście dla twórców, na nieszczęście dla fikcyjnych ofiar, serialowej adaptacji prozy Petry Hammesfahr pozostała po pierwszym sezonie koncepcja, którą skrzętnie wykorzystano w kontynuacji.

Tym razem wszystko wskazuje na to, że młodziutki nastolatek zamordował swoich opiekunów. Przez osiem odcinków kłopotałem się z myślą czy Julian otruł, czy nie otruł nieszczęsną parę. Jeśli tak, to dlaczego to zrobił? A jeśli nie, to kto go wrabia? Widowisko jest na tyle zajmujące, że momentami wyrywałem się, by samemu odszyfrować kryminalną zagadkę i oczyścić chłopca z zarzutów.

Na szczęście kolejny raz na scenę wkracza detektyw Harry Ambrose. Stary, dobry, pokręcony Harry, w którego kolejny raz wcielił się Bill Pullman. Żadnym zaskoczeniem nie będzie, iż to ciągle człowiek z duszą na ramieniu z jednej i bolesnymi sekretami z drugiej strony. Tym razem historia jest o wiele bardziej osobista, bo stróż prawa wraca w strony, w których dorastał i mierzy się także z własnymi demonami. Dowiadujemy się skąd w nim tyle autodestrukcyjnych przywar, które objawiał w pierwszym sezonie. Artysta nadaje wiarygodności postaci nieco nietypowej, w której jest coś na wskroś ludzkiego, dobrego, ale też trochę dziwacznego i brutalnego.

The Sinner: Julian sezon 2
Dla Harry’ego śledztwo okaże się trudniejsze niż zwykle, bo do głosu dojdą bolesne wspomnienia (The Sinner: Julian)

W motelowym pokoju odnaleziono zwłoki mężczyzny i kobiety. Wszystko wskazuje na to, że zostali otruci. Wydaje się niemal pewne, że za podwójnym morderstwem stoi trzynastolatek.

Podejrzany o mord Julian, którego sportretował młodziutki Elisha Henig, jest zahukany, małomówny i niekoniecznie wie, co się wokół niego dzieje. Żyje w innym świecie, który rozumie tylko Vera – kobieta podająca się za jego matkę. Twarzy Verze użyczyła prześwietna Carrie Coon. Aktorka stworzyła wyjątkową, głęboką i niejednoznaczną bohaterkę, hardo zmagającą się z własnym bagażem doświadczeń.

The Sinner recenzja serialu
Scena śmierci pary jest wyjątkowo drastyczna (The Sinner: Julian)

W tle poza samym morderstwem mamy lokalną sektę i brudy przeszłości. Dostaliśmy dramatyczną, mocną i mroczną opowieść, której bliżej w wyrazie do widowiska psychologicznego niż kryminalnego, chociaż jedno z drugim niezwykle mocno się tu lepi. Zaczynamy zadawać sobie coraz więcej pytań, a Julian i skrywana przez niego tajemnica są coraz bardziej enigmatyczne. Z czasem okazuje się, że nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku.

Zarówno pierwszy, jak i drugi sezon opierają się na podobnym schemacie.

Na początku mamy zbrodnię i winę, która wydaje się ewidentna. Potencjalny zabójca zostaje osadzony w areszcie, a nasz dzielny i pokręcony detektyw stara się posklejać wszystko w całość. I jest to ciągle serial wysokiej jakości z przyzwoitą obsadą oraz zajmującym scenariuszem.

the sinner netflix online
Efekty śledztwa są bardzo nieoczywiste (The Sinner: Julian)

Jednak technicznie The Sinner mniej przypomina pieczołowicie zaplanowanego Detektywa czy świetnie wyglądającą Długą noc, a bardziej typowe kryminały, których rok rocznie dostajemy na pęczki. To jest tak, że kiedy ktoś ci włączy Mindhuntera, jest niemal pewne, że odgadniesz po kilku sekundach, że to Mindhunter. Z tym serialem może być różnie. Nie ma jakiegoś konkretnego stylu i realizacyjnie, chociaż nie jest zły, to ciężko powiedzieć, iż jest jakiś.

Historia nieco kręci się w kółko, żeby wypełnić zakontraktowane osiem odcinków, przez co szczególnie od drugiej połowy opowieść zaczyna nużyć. Nie dlatego, że fabuła sama w sobie jest zła, ale przez to, że narracyjnie momentami serial wchodzi w dosyć arytmiczny ton. Raz akcja pędzi, innym razem wkrada się skrajna monotonia, a wszystko to okraszono nieco irytującym patetycznym biadoleniem.

The Sinner serial netflix
Stary, dobry Harry ma twardy orzech do zgryzienia (The Sinner: Julian)

W tej opowieści najważniejszy jest punkt wyjściowy i odpowiedź na pytanie – kto i dlaczego zabił. Jednak podobnie jak w sezonie poprzednim, tak i w tym charakter opowieści nadają przede wszystkim bohaterzy. Drugi sezon jest nieco mniej dynamiczny, ale przynajmniej równie ciekawy. I chociaż The Sinner miał zamknąć się na pierwszej, dosyć przyzwoitej odsłonie, to właśnie czekamy na trzecią. Druga ma swoje problemy, ale fani kryminalnych zagadek połączonych z mocno zarysowanymi ludzkimi dramatami, powinni widowiskiem się zainteresować. A ci, którzy widzieli pierwszą odsłonę i przypadła im do gustu, dla nich The Sinner: Julian jest pozycją obowiązkową.

Oglądaj serial The Sinner: Julian w serwisie Netflix >>

Znajdź nas na Facebooku

Recenzja serialu The Sinner: Julian - sezon 2 (USA: USA Network; Polska: Netflix)
7/10
7/10

Werdykt

Solidna kontynuacja, która zadowoli fanów pierwszego sezonu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

dragon ball czy powróci film super anime aktorski manga gra fabularny

Dragon Ball powróci? Jest na to kilka sposobów

Batman: Arkham Legacy

Wiele wskazuje na to, że nadciąga nowy Batman: Arkham