Thor: Ragnarok 2017 recenzja online pl
8/10
Thor: Ragnarok to najbardziej rozrywkowy blockbuster tego roku | Marvel
in ,

SUPER!SUPER!

Thor: Ragnarok – recenzja filmu

Gromowładny syn Odyna powrócił na kinowe ekrany w widowisku Thor: Ragnarok. Jednak zamiast szekspirowskiego fantasy, uderza w zupełnie inną nutę – szalonej międzyplanetarnej podróży, przepełnionej świetną akcją i nie gorszym humorem.

Zanim docenicie w pełni trzeciego Thora, musicie wiedzieć, że nie wszystko idzie po myśli naszego blond boga. Wszelkie znaki na niebie i Asgardzie wskazują na zbliżający się Ragnarok, czyli totalne unicestwienie tamtejszej cywilizacji. Z Odynem nie jest najlepiej, a dodatkowo pojawia się jego wyrodna córka, która nie czuje zbytniej sympatii do rodziny. Thor i Loki ledwo uchodzą z życiem po starciu z Helą. I tak od słowa do słowa, lądują na planecie-śmietniku Sakaar, gdzie reguły ustala wypacykowany Arcymistrz, którego ulubionym zajęciem jest organizowanie walk na arenie. Bóg piorunów nie tylko będzie musiał wymigać się z rywalizacji, ale przede wszystkim znaleźć sposób na wydostanie się z planety wyrzutków. Jednak to wyłącznie rozgrzewka przed starciem z Helą, która przejęła władzę w Asgardzie i sieje tam krwawy terror.

Thor Ragnarok SDCC 2017
Thor: Ragnarok

Nim to się stanie, pojawi się Hulk. I będzie to nie byle jaki Hulk, a Hulk gladiator. Najlepsza filmowa interpretacja tego bohatera, jaką widziałem do tej pory. Od czasu, gdy widzieliśmy go w Avengers: Czas Ultrona wiele się zmieniło – przede wszystkim zrobił się gadatliwy i zyskał osobowość. Nie jest już totalnie bezmyślną kupą mięśni niszczącą wszystko na swojej drodze, a bezmyślną kupą mięśni niszczącą wszystko na swojej drodze. Mark Ruffalo wraca jako jego alter ego. Aczkolwiek nie spodziewajcie się wielu występów Bannera. Momentami realnie żal było mi naukowca uwięzionego w ciele zielonego olbrzyma, gdyż jego obrzydliwa strona powoli przejmuje kontrolę.

Tyle o Hulku w filmie o Thorze? Nie da się ukryć, że momentami kradł widowisko. Co nie zmienia tego, że powracający do roli protagonisty Chris Hemsworth ciągle czuje postać.

Więcej. O ile wcześniej napisałbym, że jest niezłym Thorem, tak teraz uważam, iż scalił się z superbohaterem w stopniu bliskim do Hugha Jackmana i Wolverine’a i Roberta Downeya Jr. oraz Tony’ego Starka. Wciąż jest tym samym młodym bogiem, nie do końca ogarniającym rzeczywistość i podchodzącym do życia z tylko sobie wrodzoną naiwnością, ale dopiero teraz nie czułem w jego grze żadnego fałszu i pokochałem postać, którą wykreował.

To nie wszystko. Na szczególną uwagę zasłużyła Tessa Thompson wcielająca się w Walkirię. Wojowniczkę pochłaniającą alkohol w hurtowych ilościach. Jednocześnie nie mniej niebezpieczną i twardą, co Thor i Hulk. Pomimo zmian widocznych gołym okiem ani przez chwilę nie brakowało mi anielskiej urody komiksowej Walkirii. Tym samym Tessa uciera nosa wszystkim, którzy plują na zmiany w wyglądzie komiksowych bohaterów przenoszonych na ekrany kin.

Trylogia Hulka
Thor: Ragnarok

Jeff Goldblum wcielający się w Arcymistrza to popisowa kreacja, ale aż prosiło się o trochę więcej czasu ekranowego dla jego niesamowitości. Czułem również niedosyt Heli, którą znakomicie zekranizowała Cate Blanchett. Z tym że choruje na to, co większość antagonistów Marvela. Nie poświęcono jej wystarczającej uwagi. Jest zła, mocarna i zrobi wszystko, by osiągnąć swój diaboliczny cel. To niestety za mało, by zainteresować widza jej postacią.

Jak wspomniałem, a większość z Was wie z doniesień, plakatów i zwiastunów, dużą rolę dostał także Loki, którego jak zwykle bezbłędnie sportretował Tom Hiddleston. I cholera, chociaż z wiadomych powodów nie chce się, to ciężko nie lubić tego psotnika.

Taika Waititi, który dał się poznać od najlepszej strony dzięki Co robimy w ukryciu, reżyserując Thor: Ragnarok nadał produkcji osobisty sznyt.

Porównałbym to wyłącznie do tego, co w Marvelu zrobił James Gunn ze Strażnikami galaktyki. Nie trzyma się sztywno wypracowanych zasad, tworząc świetne kino rozrywkowe, jednocześnie takie, którego nie pomylicie z żadnym innym filmem studia.

Radę dały również efekty specjalne, do których określenie spektakularne pasuje jak ulał. Niczego nie można odmówić zdjęciom. Jednak to scenografia i kostiumy robią największe wrażenie. Przede wszystkim wtedy, kiedy mówimy o tym, co można zobaczyć na Sakaarze. Planeta wygląda jak jeden wielki kolorowy śmietnik. To taki wesoły Łowca Androidów. Moje zachwyty kończę na muzyce, idealnie oddającej szalony charakter produkcji, z Immigrant Song Led Zeppelin na czele.

Drugi zwiastun Thor: Ragnarok (2017)
Thor: Ragnarok

Nie byłbym sobą, gdybym na koniec trochę nie ponarzekał. Kompletnie nie zrobiło na mnie wrażenia zakończenie. Brakowało mu ikry i popisowości, której doświadczyłem w pierwszych aktach. Waititi nie miał pomysłu i postawił na szybkie łubudubu, które sprowadziło się głównie do kosztownych efektów specjalnych. Te same w sobie złe nie były, ale oczekiwałem błyskotliwszego zamknięcia.

Nie zmienia to tego, że czuję, iż Thor: Ragnarok nie jest ostatnią produkcją Marvela, w której palce maczał Waititi. Reżyser czuje kino komiksowe i stratą niepowetowaną dla widów i wytwórni byłoby, gdyby nie stworzył czegoś jeszcze. Thor wyszedł mu niemal bezbłędnie i nie przesadzę, jeśli napiszę, że był to najbardziej rozrywkowy blockbuster, jaki widziałem w 2017 roku.

Oglądaj film Thor: Ragnarok w serwisie Chili >>

Dodaj nas do ulubionych

Jeśli chcecie być na bieżąco, możecie śledzić nasz Facebook, Twitter, Reddit bądź Instagram. Zachęcamy również do subskrypcji naszego kanału RSS na Feedly lub Google News. Piszcie na [email protected], gdybyście mieli jakieś pytania lub sugestie.

Ocena końcowa
8/10
8/10

Thor: Ragnarok (2017)

Point Break!

Wysyłanie
popkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small star
popkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small starpopkulturysci pl small star
Ocena użytkownika
4.75 (4 Głosy)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Napisał Dariusz Filipek

Redaktor naczelny. Przez lata nieszczęśliwie związany z e-commerce. Ogląda, czyta, słucha, pisze, rysuje, ale nie zatańczy. Publikował na łamach serwisów różnych i różniastych.

voyeur netflix 2017 dokument podglądacz

Netflix podgląda podglądacza w filmie dokumentalnym Voyeur

Thor: Ragnarok za darmo online napisy

Film Thor: Ragnarok za darmo w przełomowej wersji 4D!